Ważne zeznania maszynisty po katastrofie kolejowej pod Radomiem. To widział przed uderzeniem

2026-09-15 14:11

41-letni maszynista pociągu InterCity, który zderzył się z ciężarówką w Sokolnikach Suchych, został przesłuchany przez prokuraturę. To ważny moment w śledztwie, bo wcześniej jego stan nie pozwalał na wykonanie z nim czynności. Z jego zeznań wynika, że kierowca ciężarówki nadjechał od strony drogi krajowej nr 12 i wjechał na przejazd praktycznie wprost pod czoło nadjeżdżającego składu. Kierowcy ciężarówki śledczy wciąż nie mogą przesłuchać.

  • Maszynista potwierdził, że ciężarówka wjechała na przejazd tuż przed pociągiem.
  • Kierowca ciężarówki nadal jest w ciężkim stanie i nie może zostać przesłuchany.Ruch kolejowy w Sokolnikach Suchych został przywrócony na obu torach.
  • Po katastrofie wprowadzono protest maszynistów i rozpoczęto prace nad zaostrzeniem prawa.
Autobus szkolny utknął na przejeździe kolejowym

Maszynista zeznał, co widział przed zderzeniem

Jak przekazała Radiu ESKA prok. Aneta Góźdź z Prokuratury Okręgowej w Radomiu, stan zdrowia maszynisty wcześniej nie pozwalał na przesłuchanie. Teraz mężczyzna mógł już odpowiedzieć na pytania śledczych. Z jego zeznań wynika, że obserwował tor jazdy kierowanego przez siebie pociągu. W pewnym momencie zobaczył ciężarówkę nadjeżdżającą od strony drogi krajowej nr 12. Według relacji maszynisty samochód poruszał się ze stałą prędkością i wjechał na przejazd kolejowo-drogowy praktycznie wprost pod czoło nadjeżdżającego pociągu. To kolejny element układanki, którą śledczy próbują teraz złożyć po katastrofie.

Kierowca ciężarówki dalej w stanie ciężkim

Nie udało się jeszcze przesłuchać kierującego ciężarówką. Mężczyzna nadal przebywa w ciężkim stanie.

- Jeśli chodzi o kierującego ciężarówką, to nadal jego stan jest określany jako ciężki i nie ma zgody na wykonanie czynności z jego udziałem - przekazała prokurator Aneta Góźdź. Śledczy nie mają więc jeszcze jego wersji wydarzeń.

Źródło: Radio ESKA, PAP

Po tragedii maszyniści zaprotestowali

Katastrofa wywołała również reakcję środowiska kolejowego. 11 września maszyniści przeprowadzili protest, podczas którego pociągi zwalniały przed przejazdami kolejowo-drogowymi do 20 km/h. Związkowcy chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na bezpieczeństwo na przejazdach i serię niebezpiecznych zdarzeń. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział po tragedii pilne prace nad zmianami w przepisach. Związkowcy mają spotkać się z ministrem 2 października.

Rząd chce zaostrzyć kary

We wtorkowym porządku posiedzenia Rady Ministrów znalazły się zmiany w Prawie o ruchu drogowym. Planowane przepisy zakładają, że kierowca, który wjedzie na przejazd kolejowy podczas opuszczania lub podnoszenia zapór albo przy czerwonym świetle, będzie mógł stracić prawo jazdy na trzy miesiące. Równocześnie PKP PLK poinformowały, że po zakończeniu prac naprawczych przywrócono pełny ruch pociągów w Sokolnikach Suchych. Pociągi korzystają już z obu torów i mogą jeździć z rozkładową prędkością 120 km/h.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki