Spis treści
Nowa edycja "Must Be the Music" budzi emocje
Program "Must Be the Music" powrócił z najnowszą edycją, która dostarcza widzom wielu wrażeń. W pierwszym odcinku furorę zrobiła Julita Kaczyńska, natomiast w drugim epizodzie jurorzy zaprezentowali swoje surowe oblicze. Szybko rozwiali marzenia wokalistek z zespołu Auralis.
Auralis w "Must Be the Music". Dawid Kwiatkowski nie miał litości
W piątek 13 marca wyemitowano drugi odcinek najnowszej odsłony "Must Be the Music". Na scenie zaprezentował się girlsband Auralis, tworzony przez Asię, Olę i Kasię. Trio wykonało znany przebój "Left Outside Alone" z repertuaru Anastasii. Ich interpretacja spotkała się z ogromną krytyką oceniających. Dawid Kwiatkowski przyrównał ten występ do amatorskich nagrań z TikToka, a Sebastian Karpiel-Bułecka również nie szczędził gorzkich słów.
W pewnym sensie było to niepowtarzalne. I z nadzieją, że to się nie powtórzy, pozostanę.
PRZECZYTAJ TEŻ: Gwiazdy też słyszały setki "nie". Szczere wyznanie trenerów "The Voice Kids"
Widzowie wściekli na jurorów "Must Be the Music"
Mimo chłodnego przyjęcia, wokalistki Auralis zadeklarowały, że nie rezygnują ze swoich muzycznych planów. Nawet ostre słowa jury "Must Be the Music" nie podetną im skrzydeł.
"Werdykt werdyktem, ale my idziemy do przodu i dalej będziemy śpiewać"
W obronie dziewczyn stanęli fani formatu. Część internautów przyznaje, że wykonanie Auralis nie było idealne, jednak większość uważa ocenę jurorów za przesadzoną i zbyt brutalną. "Słychać dużo nieczystości, wiele rzeczy wymaga pracy, jednak potencjał głosowy tam jest. Myślę, że jurry pojechało zbyt ostro" - czytamy w komentarzach.
PRZECZYTAJ TEŻ: Występ Julity Kaczyńskiej Must Be The Music to hit. Jeden z widzów miał do niej nietypowe pretensje
