Grażyna Torbicka opowiedziała o swoim głośnym odejściu z TVP. Zdradziła, co się wtedy wydarzyło

Przez ponad trzy dekady Grażyna Torbicka była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Telewizji Polskiej. Gdy w 2016 roku rozstała się z TVP, jej decyzja wywołała ogromne poruszenie. Teraz, po latach, prezenterka opowiedziała o wydarzeniu, które przesądziło o zakończeniu współpracy. Co się stało?

Grażyna Torbicka przez 31 lat była związana z Telewizją Polską

Grażyna Torbicka rozpoczęła pracę w TVP w połowie lat 80. Początkowo działała przy Teatrze Telewizji, później rozwijała się jako dziennikarka i prezenterka. Dla wielu widzów jej nazwisko na zawsze będzie kojarzyć się z autorskim programem "Kocham Kino", który przez lata był jednym z najważniejszych miejsc poświęconych filmowi i kulturze w polskiej telewizji. Do tego regularnie można ją było oglądać w roli gospodyni najważniejszych koncertów i wydarzeń organizowanych przez publicznego nadawcę. Informacja o odejściu Grażyny Torbickiej z TVP w 2016 roku była dla wielu osób dużym zaskoczeniem.

Zobacz także: Torbicka poszła z torbami. Dziennikarka wynosiła z mieszkania wielkie pakunki. Potrzebowała pomocy

Grażyna Torbicka opowiedziała o rozstaniu z TVP

W podcaście "Kayah zaprasza" dla RMF Classic Grażyna Torbicka wróciła wspomnieniami do swojego telewizyjnego debiutu. Jak podkreśliła, od początku do TVP przyciągała ją możliwość obcowania z kulturą i rozmów z artystami.

Trafiłam do telewizji dlatego, że widziałam w niej możliwość zajmowania się kulturą. [...] TVP2 pod koniec lat 80. była kanałem mocno nastawionym na kulturę. Mogłam relacjonować wydarzenia teatralne, prowadzić rozmowy z artystami. To mnie przyciągało

- wspominała.

Poszło o materiał dotyczący filmu "Ida". "To była bardzo trudna noc"

Prezenterka przyznała, że przełomowym momentem okazała się sytuacja związana z emisją filmu "Ida" w jej cyklu "Kocham Kino". Jak opowiada w rozmowie z Kayah, podczas oglądania własnego programu zobaczyła materiał, którego nie przygotowywała i którego nigdy nie zaakceptowałaby jako autorka formatu.

Pewnego dnia oglądałam własny program i zobaczyłam materiał, którego nigdy nie nagrałam i którego sama nigdy bym nie zaakceptowała

- wyznała.

Zobacz także: Plejada gwiazd i Rafał Trzaskowski na pokazie filmu Pawła Pawlikowskiego. Królowała prosta elegancja [ZDJĘCIA]

Według Torbickiej problem polegał na tym, że widzowie utożsamiali cały przekaz programu właśnie z nią.

Problem polegał na tym, że widzowie naturalnie uznawali, że skoro materiał pojawił się w "Kocham Kino", to ja za nim stoję. Dokładnie. Następnego dnia pojawiły się nagłówki sugerujące, że to ja krytykuję "Idę". Wiedziałam, że nie mogę zostać w miejscu, gdzie coś takiego mogło się wydarzyć

- powiedziała.

Jak przyznała, decyzję o odejściu podjęła praktycznie natychmiast.

To była bardzo trudna noc, ale wiedziałam, że muszę odejść

- dodała na antenie RMF Classic.

Choć zakończenie współpracy z TVP było jednym z najtrudniejszych momentów w jej zawodowym życiu, Torbicka nie żałuje swojej decyzji. Jak sama podkreśla, zawsze kierowała się własnymi zasadami i odpowiedzialnością za to, co firmuje swoim nazwiskiem. Po odejściu z Telewizji Polskiej nadal pozostaje aktywna zawodowo, angażując się w projekty związane z kulturą, filmem i festiwalami.

Grażyna Torbicka łamie przepisy. Pruje na czerwonym świetle
QUIZ. Ikony polskiej telewizji. Suzin, Torbicka, Ibisz i wielu innych. Pamiętacie te programy i festiwale?
Pytanie 1 z 13
Jak się nazywa słynny lektor i prezenter, który prowadził m.in. "Dziennik Telewizyjny"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki