Jerzy Trela przeszedł przez życiowe piekło! Tyle bólu nie uniesie jeden człowiek

2026-05-10 5:25

Jerzy Trela (†80 l.) był niezwykle utalentowanym aktorem. Świadczy o tych chociażby jego dorobek artystyczny. Zagrał m.in. w "Znachorze", "Panu Tadeuszu" czy "Quo vadis". Niestety jego życie prywatne w przeciwieństwie do zawodowego nie było usłane różami. Los nie oszczędzał go już od dziecka. Aktor w dzieciństwie tragicznie stracił ojca, w dorosłym życiu ukochaną żonę, a także dwukrotnie toczył walkę z nowotworem.

Przeżył traumę w dzieciństwie

Jerzy Trela do 9 roku życia był szczęśliwym dzieckiem. Miał kochających rodziców. Niestety, tata, który był kolejarzem zginął podczas jednego z kursów.

Jeździł lokomotywą, którą Niemcy puszczali przed pociągami przewożącymi broń. Jakby trafił na ładunek wybuchowy, toby wyleciał w powietrze

- opowiadał w rozmowie z Gazetą Wyborczą. W innym z wywiadów ze szczegółami wrócić do tamtego tragicznego wydarzenia.

Tata zginął, prowadząc pociąg. To było latem, ja byłem na wakacjach u wujka. O jego śmierci dowiedziałem się godzinę przed pogrzebem i był to dla mnie szok. Przeżyłem wtedy tak nieprawdopodobną traumę, że w podświadomości podjąłem decyzję. Mózg 9-latka zadecydował, że nigdy nie będę kolejarzem

- mówił.

Mimo ogromnej traumy, z którą przyszło mu się zmierzyć, matka namawiała go by poszedł w ślady ojca. Jerzy miał jednak inne plany.

To był jedyny egzamin w życiu, którego nie zdałem. Specjalnie, z pełną świadomością. Bo była we mnie trauma, ale było już też zainteresowanie czym innym”, opowiadał w rozmowie z Twoim Stylem. Postanowił zostać aktorem. „Być człowiekiem teatru — to było moje marzenie od pierwszych kroków, jakie postawiłem na scenie

- mówił.

Zakochał się już w liceum

Trela poszedł do liceum plastycznego. To właśnie tam poznał swoją wielką i jedyną miłość - Georgetę. Na początku jedynie się przyjaźnili, ale po pewnych czasie narodziła się miedzy nimi silna więź. Jerzynka - bo ta pieszczotliwie nazywał ją Jerzy, jako jedyna rozumiała jego zamiłowanie do teatru. Wspierała go gdy postawił się matce i poszedł własną drogą. Pobrali się w 1965 roku w Krakowie. Oboje mieli artystyczne dusze. Jednak ostatecznie ukochana gwiazdora postanowiła zostać pielęgniarką. W zawodzie nie wytrwała zbyt długo.

Każda śmierć pacjenta, a zwłaszcza dziecka, pogrążała mnie w rozpaczy. Trzeba było zrezygnować z tej pracy

- mówiła w jednym z wywiadów. W tamtym czasie zaszła w ciążę z Piotrkiem. Chłopiec urodził się w 1967 roku. Wtedy też małżonkowie podjęli decyzję, że Georgeta zajmie się życiem rodzinny, a Jerzy skupi się na pracy. Siedem lat później na świecie pojawiła się ich córka Monika.

Został aktorem

Zanim po raz drugi został ojcem, Trela pracował przy scenografii, ale ostatecznie ciągnęło go na scenę. Podszedł do egzaminu do krakowskiej PWST.

Na egzaminy przygotowałem cztery teksty, wymaganych było osiem, bo nie byłem do końca zdecydowany, chciałem też zdawać na ASP. Staję przed komisją, mówię pierwszy tekst, drugi, trzeci, kończę czwarty, "Sokrates tańczący" Tuwima, nic więcej nie mam. I słyszę tubalny głos: "A dajcie wy mu już święty spokój!"

- opowiadał. Jego ogromny talent odkryto od razu, a w kolejnych latach aktor dostawał angaże w coraz to lepszych ekranizacjach. Swoje wybitne umiejętności zaprezentował w takich produkcjach jak: "Pan Tadeusz", "Ida", "Zakochany Anioł", "Quo vadis", "Znachor" czy "Człowiek z żelaza". Zachwycał również na scenie Teatru Starego, Teatru Narodowego, a także w Teatrze Telewizji.

Śmierć żony i nawrót choroby

Jerzy i Georgeta spędzili ze sobą 50 lat. I choć mieli drobne kryzysy, bowiem ukochana aktora bywała o niego zazdrosna, tworzyli bardzo udane małżeństwo oparte na przyjaźni i zrozumieniu. Niestety ukochana Treli w grudniu 2015 roku niespodziewanie zmarła. Artysta nie powiedział co się wydarzyło. Media jedynie donosiły, że gwiazdor ciężko znosi utratę ukochanej, jednak może liczyć na wsparcie ze strony rodziny. Aktor pojawił się publicznie w marcu 2016 roku, kiedy to otrzymał prestiżowy tytuł Człowieka Teatru 2016 i odbierał nagrodę im. Zygmunta Hubnera. I choć wyglądał bardzo dobrze, media zaczęły donosić o nawrocie jego choroby. Gwiazdor bowiem w 2000 roku zmagał się z nowotworem, który udało mu się pokonać. Choroba jednak powróciła z podwójną siłą. Mimo, że aktor podjął leczenie i walczył o powrót do zdrowia, finalnie przegrał tę nierówną walkę. Zmarł 15 maja 2022 roku w wieku 80 lat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Filip Chajzer stracił głowę dla 20-latki! Choć krótko się znają, już przedstawił ją rodzinie. Ojciec ujawnia szczegóły

Rozwiąż quiz o „Znachorze” i sprawdź, czy jesteś uważnym widzem
Pytanie 1 z 17
Pamiętasz, kim był profesor Rafał Wilczur?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki