Koniec przygody Jędrzejczyk w Polsacie. Zamiast rozpaczać, rusza spełniać marzenia
Szósty odcinek "Tańca z Gwiazdami" przyniósł pożegnanie kolejnej pary. Tym razem z rywalizacją o Kryształową Kulę musieli rozstać się Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko. Choć dla wielu uczestników odpadnięcie na tym etapie mogłoby oznaczać ogromny zawód, była zawodniczka MMA podeszła do sprawy z dystansem. Zamiast rozpamiętywać porażkę, postanowiła spojrzeć na to, co już udało jej się przeżyć i czego jeszcze chce dokonać. W rozmowie z "Super Expressem" pokazała, że taniec był tylko jednym z wielu rozdziałów jej niezwykle intensywnego życia.
Zobacz też: To dlatego Joanna Jędrzejczyk odpadła z "Tańca z Gwiazdami". Tomasz Wygoda nie owijał w bawełnę
Joanna Jędrzejczyk pożegnała się z programem i ogłosiła to. Zaskakujące słowa!
Jak Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko czuli się po ogłoszeniu wyników? Czy mieli poczucie, że mogli zrobić coś więcej, aby pozostać w programie? Odpowiedź sportsmenki była zaskakująca. Nie szukała wymówek i nie próbowała na siłę tłumaczyć, dlaczego ich przygoda dobiegła końca.
Ja czuję wdzięczność. Niczego nie zabrakło i to był aż szósty odcinek, a nie tylko szósty odcinek - powiedziała "Super Expressowi" Joanna.
Chwilę później wyjaśniła, że już podczas kariery sportowej zrozumiała, iż nie chce być postrzegana wyłącznie przez pryzmat osiągnięć na macie. Mistrzowskie tytuły to tylko część jej historii, a życie ma do zaoferowania znacznie więcej niż kolejne zwycięstwa i porażki.
Zobacz też: Kto dziś odpadł z "Tańca z Gwiazdami"? Ta para pożegnała się z walką o Kryształową Kulę
Uświadomiłam sobie, że jestem kimś więcej niż tylko sportsmenką i mistrzynią. Życie jest po prostu piękne i tyle jest tych planów, które realizuję, i projektów, którymi się zajmuję. "Taniec z Gwiazdami" był tylko częścią mojego życia - wyznała Jędrzejczyk.
To właśnie dlatego jej podejście do pożegnania z show może zaskakiwać. Joanna nie zamierza traktować udziału w programie jako największego wydarzenia w swoim życiu. Choć docenia ludzi, emocje i wspólnie spędzony czas, ma już za sobą tak wiele niezwykłych doświadczeń, że nie zamierza stawiać jednej przygody ponad wszystkimi innymi.
Nie wiem, czy będę żyła jutro, za miesiąc, za dziesięć lat czy za pięćdziesiąt. Nigdy tego nie wiemy. Trzeba po prostu zapisywać tę książkę, jaką jest życie, ze wzlotami i upadkami - mówi nam w rozmowie.
Sportsmenka podkreśliła jednocześnie, że jest wdzięczna całej ekipie programu, Telewizji Polsat i osobom zaangażowanym w produkcję. Zapowiedziała, że zachowa dobre wspomnienia, a wszystko, co złe, zabierze ze sobą. Co ciekawe, przyznała, że ma już za sobą tak "odjechane" doświadczenia, że nie może doczekać się tego, co przyniesie jej przyszłość.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz naszą galerię: Joanna Jędrzejczyk czuje rękę Boga! Tak mówi o swoim życiu