Love is Blind – o co chodzi?
„Love is Blind” to hitowy program Netflixa, który w formie eksperymentu sprawdza, czy wygląd ma znaczenie w miłości. Uczestnicy randkują w ciemno, rozmawiając ze sobą przez ściany specjalnych kabin. Dopiero po oświadczynach mogą się zobaczyć, a następnie sprawdzają swój związek w codziennym życiu, by na koniec podjąć decyzję o ślubie. Ten telewizyjny fenomen podbił świat – oprócz flagowej wersji z USA, własne edycje stworzyły m.in. Japonia, Brazylia, Wielka Brytania czy Niemcy, a niedawno format zawitał również do Polski.
Relacja Julki i Kamila w Love is Blind. Działo się po programie
Związek Julki i Kamila od samego początku dostarczał fanom wielu wrażeń. Mimo wielkich emocji i przetrwania tzw. „afery czekoladkowej”, para musiała mierzyć się z poważnymi problemami – Julia obawiała się przeprowadzki do Norwegii, a Kamil nie dogadywał się z jej mamą. Prawdziwy dramat rozegrał się jednak tuż przed samym finałem. Dzień przed ślubem z Julią skontaktowała się ex-partnerka Kamila, zarzucając mu zdrady. Zszokowana dziewczyna powiedziała „nie” przed ołtarzem, co bliscy Julii przyjęli z wielką ulgą i brawami. Kamil miał pretensje, że nie mógł się wytłumaczyć. Obecnie para nie rozmawia ze sobą - Julia skupia się na rodzinie i szuka nowej miłości, a Kamil wciąż jest singlem.
Po emisji show wyszła dodatkowa afera związana z mężczyzną. Według doniesień Pauliny - miało dojść między nią a Kamilem do miłosnych uniesień. Dopiero potem chłopak miał jej powiedzieć, że ma stałą partnerkę. Dziewczyna stanęła w obronie Julki i nagłośniła całą sprawę.
Kamil Uno szczerze o relacji z Julką. Mówi stop hejtowi
Kamil Uno mimo wszystko nigdy źle o Julce nie mówił. Zawsze życzył jej wszystkiego dobrego i żył swoim życiem. Nikt się jednak nie spodziewał, że zawita jako gość w podcaście Filipa Chajzera. Polak mieszkający w Norwegii opowiedział tam o randkowaniu w swoim kraju, ale również skomentował swoją relację z Julką. Jak zaznaczył - wiedział już wcześniej, że to wszystko może nie wyjść.
- Chyba już jak wróciliśmy z Norwegii, to miałem takie przemyślenia, że... że to jednak nie to, czego szukam. Dotarło to do mnie... no, tutaj w Norwegii chyba tak bardzo. Jakby wewnątrz mnie to się działo, że... że przegadałem sam ze sobą pewne właśnie te kwestie i doszedłem do porozumienia, że... sam ze sobą [...] Chyba taka chęć... że Julia nie chciała poznać tego miejsca. Że nie dała się zaprosić, żebyśmy właśnie poznali, żebyśmy gdzieś, no nie wiem, zwiedzili trochę tego miasta. [...] Jeżeli w jej głowie rodziła się odpowiedź "nie", to i to miejsce byłoby nieodpowiednie - powiedział Kamil.
Kamil powiedział też coś, co zdziwi widzów. Chłopak nie wyznał miłości Julce, ponieważ "potrzebował na to czasu". Choć ona to mu często mówiła, on używał norweskiego zamiennika uwielbienia.
Chłopak też dodał, że rozmawiał z Julią przed ślubami i oboje wtedy już wiedzieli, iż powiedzą sobie "nie". Mimo ich trudnej relacji mówi wprost - spędził z nią wiele wspaniałego czasu, ale również sporo rzeczy się nauczył, jak działania mediów społecznościowych. Choć nie ma z nią kontaktu, życzy jej wszystkiego dobrego oraz nie popiera hejtu, który na nią spada.
- Julia też jakby, jak każdy z nas, naraziła się... znaczy każdy z nas został osobą publiczną, ale nie uważam, że ktoś powinien dostawać więcej bądź mniej tego (hejtu – przyp.pd). Uważam, że nie powinno to występować i czasami powinniśmy się ugryźć w język, zanim coś powiemy – złą rzecz o danej osobie, bo nie mamy do tego prawa.