Wkrótce światło dzienne ujrzy najnowsze wydawnictwo muzyczne Madonny. Gwiazda przygotowała kontynuację popularnego albumu z 2005 roku pod tytułem "Confessions on a Dance Floor", który wygenerował wielkie przeboje "Hung Up" oraz "Sorry". Ikona generacji MTV zrezygnowała z klasycznych klipów na rzecz dziesięciominutowego obrazu filmowego, w którym wykorzystano urywki sześciu piosenek z nadchodzącej płyty "Confessions II". W tym nietypowym projekcie wystąpiły znane postaci, takie jak Kate Moss czy Julia Garner, a także Sabrina Carpenter, z którą królowa popu stworzyła piosenkę "Bring Your Love" i dała wspólny występ podczas festiwalu Coachella. To właśnie podczas oficjalnej premiery "Confessions - The Film" wokalistka wspomniała tamto wydarzenie, mocno upominając widzów zajętych wpatrywaniem się w ekrany komórek zamiast wspólną zabawą pod sceną.
Madonna reaguje na telefony fanów na koncertach
Amerykański portal "Variety" poinformował o ostrych słowach piosenkarki wymierzonych w uczestników muzycznych widowisk. Wokalistka wyraziła ogromną dezaprobatę wobec ludzi, którzy skupiają się wyłącznie na rejestrowaniu występów wideo, całkowicie zapominając o prawdziwym przeżywaniu emocji i radości płynącej z muzyki na żywo.
Przyszłam na ten świat, aby działać, a nie być obserwatorem – powiedziała publiczności podczas premiery nowego filmu.
Królowa muzyki popularnej zaznaczyła jednocześnie, że to głębokie i wręcz plemienne doświadczenie podczas jej wspólnego występu z Sabriną Carpenter zostało brutalnie zniszczone. Zamiast roześmianych twarzy bawiących się pod sceną ludzi, amerykańska gwiazda musiała oglądać jedynie ogromne morze wycelowanych w nią obiektywów urządzeń mobilnych.
Odłóżcie swoje cholerne telefony i zjednoczcie się - rzuciła.
Bunt słynnej artystki przeciwko używaniu urządzeń elektronicznych w trakcie występów na żywo nie jest wcale zjawiskiem nowym. Kiedy w 2019 roku ruszyła w trasę pod szyldem "Madame X Tour", w obiektach goszczących piosenkarkę wprowadzono absolutny zakaz nagrywania wideo i dźwięku. Fani wchodzący na salę teatralną musieli wówczas obowiązkowo zamykać swoje smartfony oraz inteligentne zegarki w specjalnych pokrowcach.