Małgorzata Ostrowska ma 68 lat i wciąż daje czadu na scenie!
Małgorzata Ostrowska (68 l.) jest prawdziwą ikoną polskiej sceny muzycznej. Znana jest nie tylko z charakterystycznego głosu, ale również z niezwykle energetycznych występów. Na scenie jest prawdziwym wulkanem energii. Chociaż mogłaby już dawno przejść na artystyczną emeryturę, to nadal intensywnie koncertuje.
Wakacje to dla gwiazd polskiej muzyki szczególnie pracowity czas. Małgorzata Ostrowska również wielokrotnie pojawiła się na scenie. W minioną sobotę wraz ze swoim zespołem występowała w Białymstoku. W pewnym momencie doszło do niebezpiecznej sytuacji, która mogła zakończyć się bardzo źle. Na szczęście, członkowie ekipy technicznej zareagowali natychmiast.
Zobacz również: Małgorzata Ostrowska pochowała prochy męża w lesie. "Nie ma nagrobka, nie ma grobu"
Małgorzata Ostrowska miała wypadek. Wszystko się nagrało
Małgorzata Ostrowska jest prawdziwym zwierzęciem scenicznym, ale nawet ona ma chwile słabości. Podczas wczorajszego występu chwyciła za działko ze sprężonym CO2, które wytwarza chmurę chłodnego dymu. Urządzenie otworzyło się za wcześnie, dym uderzył artystkę prosto w twarz. Do tego siła odrzutu sprawiła, że poleciała prosto na scenę.
Wokalistka napisała później, że bała się upadku, bo pod nią była 1,5 dziura. Na szczęście została złapana przez członków ekipy technicznej. Po chwili wróciła do śpiewania!
Wczoraj w Białymstoku był ogień. Choć doszło też do małego wypadku… Przeżyłam! Otworzyła się moja "giwera" i dostałam sprężonym CO2 w twarz. Odrzut mnie wywrócił. W głowie miałam jedną myśl, że za mną jest 1,5m dziura i że spadam. Na szczęście mam absolutnie czujnych technicznych. Złapali. A Domino dostał w głowę, ale żadnego dźwięku z solówki nie uronił… Show must go on! - napisała Małgorzata Ostrowska na Instagramie.
Zobacz również: Niebezpieczna sytuacja podczas koncertu! Małgorzata Ostrowska musiała przerwać występ