Książka Andrzeja Dudy znaleziona w namiocie Biedronki w Łochowie
Andrzej Duda po zakończeniu drugiej kadencji w fotelu prezydenta RP, szuka sobie miejsca w świecie. Jeszcze przed zaprzysiężeniem swojego następcy - Karola Nawrockiego - zdradził, że napisał książkę o sobie pod tytułem "To ja".
Opowieść o kulisach decyzji, które zaważyły na losach Polski i Europy. Nigdy wcześniej nierelacjonowane rozmowy z czołowymi politykami w kraju i na świecie. Gabinet Owalny i Nowogrodzka, cmentarzysko czołgów na Ukrainie i afrykańska wioska, rezydencja w Juracie i spożywczak na krakowskim osiedlu - zabieram czytelnika wszędzie tam, gdzie toczyła się moja historia, ta polityczna i osobista
- czytaliśmy na stronie internetowej książki. Lektura tania nie była. Wersja podstawowa kosztowała 99 zł, a specjalna - 159 zł (z autografem Andrzeja Dudy i ozdobnym pudełkiem z wstążką). Początkowo książkę w przedsprzedaży można było zamówić wyłącznie przez wspomnianą stronę. Potem trafiła do szerszej dystrybucji. Twórca internetowy Wujek Sebek właśnie natknął się na "To ja" w... namiocie Biedronki w Łochowie (woj. mazowieckie), co pokazał na kanale S jak Sebek. Lektura leżała gdzieś w bałaganie pomiędzy zabawkami, majtkami, skarpetami, klapkami, plecakami i innymi produktami.
Andrzej Duda dał Karolowi Nawrockiemu swoją książkę. Wymowna dedykacja
Przeceny w namiocie Biedronki
Warto dodać, że w momencie wizyty Wujka Sebka w namiocie Biedronki produkty przecenione były o 50 proc., pod warunkiem kupienia co najmniej dwóch rzeczy. Nie dziwi zatem to, że na sklepowych półkach panował bałagan. Ludzie intensywnie szukali różnych "perełek". Książki Andrzeja Dudy w Biedronce jednak raczej nikt się nie spodziewał. Podejrzewamy jednak, ż eto dziwaczne znalezisko znalazło sporo nabywców. W końcu, kto by nie chciał poznać wspomnień byłego prezydenta.
Andrzej Duda mógł mieć brata?! Szokujące wyznanie. Wszystko wyszło na jaw po latach