Małgorzata Rozenek-Majdan spełniła marzenie i szybko tego pożałowała
Małgorzata Rozenek-Majdan (47 l.) bez wątpienia jest obecnie jedną z największych polskich gwiazd. Po raz pierwszy można ją było zobaczyć w telewizji w 2007 roku. Od tamtej pory konsekwentnie pnie się na sam szczyt. W 2012 roku związała się ze stacją TVN, której jest wierna do tej pory. Popularność przyniosła jej rola prowadzącej program "Perfekcyjna pani domu". Jednak już dawno odłożyła na półkę słynną białą rękawiczkę.
Prowadziła "Projekt Lady". Wzięła również udział ze swoim mężem w programie "Azja Express". Małgorzata Rozenek-Majdan nie ukrywała, że jej marzeniem było prowadzenie "Dzień Dobry TVN". Udało się je spełnić wiosną 2022 roku. Ukochana Radka Majdana stworzyła duet z Krzysztofem Skórzyńskim. Niestety, Rozenek-Majdan nie została dobrze przyjęta przez widzów, którzy stale wytykali jej błędy.
Nikt w całej historii programu nie miał tak złego odbioru i nie budził tak negatywnych emocji - pisano w mediach.
Rok później Małgorzata Rozenek-Majdan znalazła się wśród osób, którym podziękowano za dotychczasową współpracę w "Dzień dobry TVN". Nie był to jednak jej koniec w stacji. Prezenterka dostała bowiem nowy program - "Bez kompleksów".
Zobacz również: Sylwester czy ślub? Rozenek-Majdan w bieli rozpala internet – fani przecierają oczy
Małgorzata Rozenek-Majdan nie kryje rozczarowania "Dzień Dobry TVN"
Chociaż Małgorzata Rozenek-Majdan nadal jest jedną z największych gwiazd TVN-u, to wyrzucenie ze śniadaniówki było dla niej wielkim ciosem. W rozmowie z Julią Izmalkową w podcaście "Matcha Talks" postanowiła rozliczyć się z przeszłością i wyznała, co stało za jej porażką.
"Dzień Dobry TVN". To był naprawdę... Jedziesz autostradą w super furze, cieszysz się, bo wreszcie jesteś na tej autostradzie, na której chcesz być całe życie, dobijasz gaz i nagle wpadasz w poślizg. I wszystko się dzieje wokół ciebie nie tak, jak powinno - wizualizowałaś ten moment, marzyłaś o tym momencie, każdą decyzję, którą podejmowałaś na przestrzeni lat, podejmowałaś z myślą o tym. I mierzysz się z takim poczuciem: "I to tyle? To jest to, o czym marzyłam?" - pytała.
Prezenterka nie kryła swojego rozczarowania, a za nieudane występy w "DDTVN" obwinia... samą siebie. Jak przyznała, nie miała swobody która potrzebna jest w takim formacie. Cięgle była spięta i nie potrafiła się zrelaksować. Do tego nieustannie wiele od siebie wymagała i sama nakładała na siebie presję.
Ja siebie potwornie rozczarowałam. Nie mogłam złapać rytmu, nie mogłam wejść, ja bardzo dobrze czytam media i wiedziałam, że jak nie uda się zatrzymać tego hejtu po pewnym etapie, to my już go nie zatrzymamy, ja to wiedziałam. Czujesz, że jedziesz na ścianę, zbliża się coraz szybciej i tak naprawdę niewiele możesz z tym zrobić. Nie podobało mi się nic, co tam robiłam. Ludzie jeszcze często próbują mnie pocieszać na zasadzie: "Boże, nie wiem, dlaczego to się tak skończyło. Przecież tak sobie dobrze radziłaś". Ja sobie wtedy myślę, nie, najgorzej jest próbować mnie pocieszyć kłamstwem. Nic mi się w sobie tam nie podobało - podsumowała.
Zobacz również: Opalona Małgorzata Rozenek eksponuje krągłości w kusej mini i staniczku. A Majdan? Całuje ją po ramionach!