Margaret to jedna z najbarwniejszych polskich artystek. Miniony 2025 rok był dla niej bardzo udany - promowała reedycję swojego krążka "Siniaki i cekiny", wydała kilka nowych piosenek no i wróciła na fotel trenerki w show "The Voice of Poland". Ostatecznie członek jej drużyny wygrał cały program.
NIE PRZEGAP: Margaret dokonała apostazji czyli wypisała się z Kościoła. Ujawnia, jak spędza święta Bożego Narodzenia
Margaret o kulisach show-biznesu
Podsumowując 2025 rok Margaret podkreśliła, że najbardziej dumna jest z tego, że udało jej się zbudować silną ekipę współpracowników. Wcześniej, choć pracowała z profesjonalistami, w jej zespole wcale nie było tak miło...
Najbardziej cieszę się z tego i największym dla mnie sukcesem w tym roku jest mój team czyli ludzie, których zgromadziłam wokół siebie. To jest bardzo trudne zadanie i latami trwa kompletowanie takiego zespołu. To nie jest tak, że trafiasz na fajnych ludzi i oni już są. Te relacje trzeba wypracowywać. Ja jestem na scenie 12 lat i dopiero teraz udało mi się wypracować takie współprace, że jestem na 100% z każdym z nich. Są topowi w tym, co robią - to jedno. Ale ważne jest też to, że każdy z nas się komunikuje i odnosi z szacunkiem do drugiej osoby - dla mnie to jest ultra ważne. Bo byłam w momencie, kiedy pracowałam z topowymi ludźmi z branży i byłam bardzo nieszczęśliwa
- wyjawiła nam Margaret.
Zobaczcie całą rozmowie z piosenkarką w naszym wideo.