Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która od 34 lat łączy większość Polaków, już za nami, ale to nie koniec. Pieniądze wciąż są zbierane i nadal wpływają na konto fundacji. Tymczasem do TVN-u, a konkretnie "Kropki nad i" zawitał Jerzy Owsiak.
Policzonych jest 60 milionów 38 tysięcy 372 złote i 44 grosze, ale deklarowanych jest 183 miliony 231 tysięcy 782 złote - mówił Owsiak zapytany o najnowszy bilans zbiórki w ramach tegorocznego wielkiego finału WOŚP, którego ostateczny wynik poznamy w marcu.
I dodał:
Staramy się studzić emocje czysto sportowe, związane z tym, czy będzie rekord, czy też nie. Rekord już się zdarzył, ponieważ był to mega spokojny finał.
Monika Olejnik, która jest wielką fanką działalności Jurka i aktywnie wspiera jego akcję, nie mogła poruszyć z nim niewygodnego tematu. Chodzi o zarabianie na WOŚP.
Zobacz także: Monika Olejnik jak "babooshka" pod studiem TVN! Kwiaty, chusta i… plakat Warhola za fortunę
Jerzy Owsiak o zarabianiu na WOŚP. Szczerze odpowiedział
Olejnik spytała swojego gościa o to, co by powiedział wszystkim, którzy uważają, że bogaci się na fundacji.
Od 30 lat tworzymy fundację. Gdyby tak było, szanowni państwo, nie ma takiej kopuły nad nami, nie ma takiego szkła, nie ma takiej sytuacji, która by pozwalała nie ujawnić takich nieczystych sytuacji. Nie ma. Po prostu to nie jest możliwe. Mówimy o wolnym słowie, to także mówimy o wolnej Polsce w tych sprawach. Uważam, że Polska jest krajem wolnym, czyli ujawnia wszystkie takie sytuacje, a fundacja jest sprawdzana. My nie możemy podjąć się kolejnych zbiórek, jeżeli nie wyślemy dokładnego sprawozdania do Ministerstwa Finansów, do Ministerstwa Zdrowia, bo jest to nadrzędna instytucja. Nad nami jest także codzienność. Jurek Owsiak nie jest odizolowany w willach. Jurek Owsiak nie żyje w jakiejś bańce, do której nie ma dostępu. Jurek Owsiak ma sąsiadów, chodzi do pralni. Jurek Owsiak wchodzi do sklepu u mnie na osiedlu. Jurek Owsiak z tego żyje, że jest szefem firmy - cytuje wypowiedź Owsiaka Fakt.
Zobacz także: Owsiak ujawnia prawdę o swojej emeryturze! Kwota szokuje, ale jego konto już nie
Owsiak jest na emeryturze!
Owsiak, jak sam przyznał, zarabia na szefowaniu własnej firmie, ale... jest też emerytem. Wysokość jego świadczenia emerytalnego jest bardzo niska. W jednym z wywiadów określił ją nawet jako "śmiesznie niską". To jednak tylko niewielka część całkowitych dochodów Jerzego Owsiaka, który w 2024 r. zarobił 330 tys. zł brutto.
Zobacz także: Tak naprawdę wygląda życie córek Jerzego Owsiaka. Kim są jego dorosłe córki?
Ja, Jurek Owsiak, od sześciu lat pracuję w firmie Złoty Melon, która jest jednoosobową spółką należącą tylko do WOŚP i która ma na celu pozyskiwanie pieniędzy poprzez prowadzenie wszelkich działań gospodarczych z nią związanych. Jestem prezesem zarządu tej spółki i moje wynagrodzenie "na rękę" wynosi ok. 10 tys. złotych. Jego wielkość nie zmieniła się w ostatnich latach znacząco, bo ostatnia moja podwyżka miała miejsce w październiku 2017 roku i wynosiła 1000 zł - pisał Jurek Owsiak na Facebooku w 2019 roku.
Zobacz także: Monika Olejnik czy Włóczykij? Zaskakujący widok na warszawskiej ulicy
Owsiak mocno podkreśla, że jego prywatne wynagrodzenie nie pochodzi z pieniędzy zbieranych podczas finałów WOŚP.
"Jurek od początku Fundacji nie pobiera żadnego wynagrodzenia oraz żadnych dodatkowych gratyfikacji, premii, świadczeń, nagród czy honorariów. Jest to wykazywane w standardowych oświadczeniach finansowych, które Fundacja przedstawia odpowiednim urzędom skarbowym. Jako Prezesowi Zarządu WOŚP Jurkowi przysługuje jedynie samochód służbowy (wykorzystywany do obsługi szkoleń organizowanych przez WOŚP) oraz telefon" - czytamy na stronie WOŚP.
Zobacz więcej zdjęć. Tomasz Sianecki w żałobie. Stracił bardzo bliską osobę. Do sieci trafił nekrolog