Doda walczy o prawa zwierząt!
Doda (42 l.) bez wątpienia jest jedną z największych gwiazd polskiego show-biznesu. Na scenie obecna jest od ponad dwóch dekad i niemal od samego początku wzbudzała kontrowersje. Piosenkarka doskonale wie, co robić, żeby było o niej głośno. Nigdy nie gryzie się w język, a jej wypowiedzi często wzbudzały kontrowersje. Mało która osoba w polskim show-biznesie tak polaryzuje internautów.
Piosenkarka ma na swoim koncie kilka głośnych skandali i medialnych konfliktów. Jednocześnie dała się poznać jako osoba, której zależy na dobry zwierząt. Doda chętnie angażuje się w akcje charytatywne i wykorzystuje swoją popularność do nagłaśniania spraw ważnych społecznie. Od pewnego czasu skupia się na kwestii schronisk dla zwierząt.
Na początku 2026 roku Doda zamieniła koncertowe stylizacje na robocze rękawice i ruszyła do schronisk, by własnoręcznie ubierać psiaki w ciepłe kurtki. Pojawiła się również w sejmie, gdzie wzięła udział w posiedzeniu Nadzwyczajnej Komisji ds. Ochrony Zwierząt. Spotkała się też z Karolem Nawrockim, jego żoną oraz ministrem Mateuszem Koteckim i Niną Nawrocką - siostrą prezydenta.
Zobacz również: Była żona Jakimowicza idzie na wojnę z Magdą Gessler. Przy tych wyzwiskach słowa Dody to laurka!
Doda wybaczy Magdzie Gessler? Stawia warunki!
Jednak nie wszyscy wierzyli w czyste intencje Dody. Pojawiły się głosy, że piosenkarka w ten sposób chce wybielić swój nadszarpnięty wizerunek. Tak twierdzi m.in. Magda Gessler (72 l.), która uważa, że zaangażowanie artystki w pomoc psom ma drugie dno. Piosenkarka odwdzięczyła jej się nazywając gospodynię "Kuchennych rewolucji" "wrednym czupiradłem".
Gwiazda niedawno gościła w programie "Galaktyka Plotek". W rozmowie z Marcinem Wolniakiem szczerze wyznała, że zarzuty Gessler ją zabolały. Szczególnie, że do tej pory miały ze sobą dobre relacje i to nie tylko zawodowe.
I mnie już nie obchodzi, czy ona była dla mnie miła, czy była oglądalność, czy nie, nie. Robisz złą robotę pracy, którą wszyscy wykonaliśmy razem z aktywistami i nie tylko przez te dwa miesiące, dzielisz społeczeństwo, podjudzasz, szczujesz. I co to ma na celu? Co ma na celu takie gadanie - stwierdziła Doda.
Mimo konfliktu artystka nie wyklucza możliwości pogodzenia się z restauratorką. Stawia jej jednak kilka warunków.
W sumie jakby mi wysłała parę takich bez cukru pączków, to może bym się dała przeprosić. Nie, szczerze mówiąc, wolałabym, żeby wysłała pieniądze na fundację, na kastrację, sterylizację i byśmy się już dogadały. Każdy może klepnąć jakąś głupotę.
Ja też klepnęłam w swoim życiu wiele razy, przy czym tak naprawdę nie chodzi tutaj o mnie, tylko chodzi mi o te zwierzęta, bo to jest wiesz, my jesteśmy dopiero w jednej setnej naszej ciężkiej pracy, jeśli chodzi o zmianę bezdomności zwierząt. To nawet nie jest połowa. I taki tekst publicznie, przez publiczną osobę, naprawdę nam podcina skrzydła, a przede wszystkim podburza te filary, które w pocie czoła zdążyliśmy jakkolwiek zbudować - podsumowała Doda.
Zobacz również: Magdę Gessler i Piotra Adamczyka łączył płomienny romans! "Nie wiem, czy on mi wybaczył"