Spis treści
Na przestrzeni lat ścieżki zawodowe wielu aktorów przecięły się z tymi, którymi widzów zachwycał Jan Frycz. Zmarły 15 sierpnia artysta miał w swoim dorobku ponad dwie setki rozmaitych ról. Nic więc dziwnego, że w smutku po jego śmierci pogrążyło się wiele znanych osób.
W rozmowie z "Super Expressem" głos zabrał Sebastian Fabijański - aktor i piosenkarz, który kilkakrotnie zagrał z Janem Fryczem w tej samej produkcji. Gwiazdor nie ukrywa wielkich emocji, wspominając, że w jednym z filmów wcielili się w ojca i syna.
Jan Frycz nie żyje. Ceniony aktor zmarł po chorobie w wieku 72 lat
Smutną wiadomość o odejściu artysty przekazał 17 sierpnia współpracujący z nim Teatr Narodowy w Warszawie. Jan Frycz zmarł w swoim domu, w otoczeniu najbliższych. Miał 72 lata i do ostatnich chwil pracował. Wspominają go liczni koledzy i koleżanki z branży artystycznej. Małgorzata Kożuchowska nazwała go "absolutnie niezwykłym aktorem", a Katarzyna Grochola zdradziła nam, że w tym miesiącu miał zjawić się na planie nowego "Nigdy w życiu". Jak na razie, szczegóły ostatniego pożegnania legendy nie są znane. ZASP potwierdził jednak "Super Expressowi", że będzie wnioskował, by Jan Frycz został pochowany podczas uroczystości o państwowym charakterze.
Sebastian Fabijański szczerze: "skończyła się jakaś era"
Po śmierci Jana Frycza tego wybitnego aktora w rozmowie z "Super Expressem" wspomina Sebastian Fabijański. Panowie spotkali się na planach kilku produkcji. Aktor nie ukrywa, że zmarły kolega po fachu był dla niego swoistym autorytetem, a wraz z jego odejściem kończy się pewien rozdział w historii polskiej kultury.
- Jest to bardzo przykra wiadomość. Skończyła się jakaś era, ponieważ dla mnie Jan Frycz jest nieodłączną częścią kultury, kinematografii, teatru itd. Szczerze mówiąc, nawet nie wiedziałem, że Janek chorował, więc dla mnie to było tym bardziej szokujące. Ja poznałem Janka przy okazji pracy nad kilkoma filmami i wspominam go bardzo jako bardzo żywiołowego, energicznego, temperamentnego, dowcipnego człowieka i przede wszystkim świetnego aktora - powiedział nam Fabijański.
Warto przeczytać: Jan Frycz miał na koncie wiele nagród. Od Aleksandra Kwaśniewskiego otrzymał wyjątkowe odznaczenie
"Botoks", "Legiony", "Psy 3. W imię zasad" - w tych filmach zagrali Frycz i Fabijański
Wielu fanów z pewnością pamięta, że Jan Frycz i Sebastian Fabijański zagrali w filmie "Legiony" z 2019 roku. Starszy z aktorów wcielił się w postać Józefa Piłsudskiego, a młodszy - zagrał główną rolę Józka Wieży. Co jednak przypomina sam Fabijański, nie mieli w tej produkcji o walce o polską niepodległość ani jednej wspólnej sceny.
Aktor wspomina za to doskonale współpracę z Janem Fryczem przy filmie "Psy 3. W imię zasad" (2020) oraz filmie i serialu "Botoks" (2017-18). W tej ostatniej produkcji byli ojcem i synem.
- Akurat tak się składa, że [w "Legionach - przyp. red.] w ogóle my nie mieliśmy ze sobą styczności w scenie żadnej, ponieważ mój bohater nie miał kontaktu z Piłsudskim, którego grał Janek Frycz. Natomiast bardzo dobrze wspominam naszą współpracę zarówno w filmie i serialu "Botoks", jak i przy "Psach". W "Botoksie" grał mojego ojca i to było bardzo ciekawe spotkanie. Bardzo dobrze wspominam nasze sceny i w ogóle samą obecność Jana - przekazał nam gwiazdor.