Jan Frycz nie żyje. Pogrzeb odbył się po ponad 3 tygodniach
Jan Frycz od dawna chorował, ale do końca był aktywny - i zawodowo, bo wciąż działał w teatrze, przygotowując się do kolejnego spektaklu, i prywatnie - każdą wolną chwilę spędzając z rodziną. Gwiazdor był wspaniałym, docenianym i lubianym aktorem, ale przede wszystkim mężem, ojcem aż 6 dzieci i dziadkiem dla kilkorga wnucząt. Niestety, choroba pokonała go i 15 sierpnia aktor odszedł. Wieści o jego śmierci przez 2 dni nie wyszły spoza grona najbliższych. W końcu jednak dowiedzieli się o niej wszyscy. Wiele osób nie podejrzewało, że Frycz walczył z chorobą nowotworową - dla nich informacja była szokiem.
Na pogrzeb artysty trzeba było poczekać ponad 3 tygodnie. Datę ostatniego pożegnania i pochówku ustalono na 7 sierpnia. Ceremonia rozpoczęła się punktualnie o 11 w sali pożegnań na Powązkach Wojskowych. Uroczystość była świecka, państwowa, pełna przemów, wzruszających wspomnień i anegdot. Można było usłyszeć muzykę rockową, a w pożegnaniu uczestniczyło mnóstwo znanych osób oraz żołnierze.
Zobacz także: Poruszające słowa syna Jana Frycza. Łzy same cisną się do oczu. "Z naszych serc nie odejdziesz już nigdy"
Zobacz więcej zdjęć. Tak teraz wygląda grób Jana Frycza. Mnóstwo wieńców!
Prośba w nekrologu. Niektórzy jej nie spełnili - żal był zbyt duży
Niedługo przed pogrzebem rodzina podała jego szczegóły w nekrologu. Bliscy apelowali o nieprzynoszenie kwiatów i wsparcie domu artystów w Skolimowie - przed salą ustawiono nawet elegancko ozdobioną skarbonkę. Żałobnicy zareagowali na prośbę najbliższych - tylko niektóre gwiazdy przyniosły na pogrzeb po symbolicznej białej lub czerwonej róży. Wszystkie wieńce, bukiety i inne kwiatowe ozdoby pochodziły od samej rodziny lub przedstawicieli władz.
W nekrologu pojawiła się też inna prośba:
Prosimy o nieskładanie kondolencji.
I tu pojawił się problem. Żal po stracie kolegi, uwielbianego aktora, idola był tak duży, że wiele osób i tak postanowiło złożyć rodzinie wyrazy głębokiego współczucia. Tuż po pochówku do bliskich Jana Frycza ustawiła się kolejka osób z kondolencjami. Ci którzy w niej stanęli, nie spełnili co prawda prośby rodziny, ale pokazali, jak ważny był dla nich zmarły.
Zobacz także: Tak pożegnały Jana Frycza córka i wnuczka. Trudno się nie rozpłakać
Zobacz więcej zdjęć. Świeckie pożegnanie Jana Frycza. Ale na pochówku pojawił się ksiądz! Tego żałobnicy się nie spodziewali na pogrzebie aktora
Gwiazdy żegnają przyjaciela w sieci
Część żałobników postanowiła po pogrzebie pożegnać Jana Frycza na swoich instagramowych profilach. Tak zrobił m.in. Andrzej Seweryn.
Cieszę się, że zdążyliśmy spotkać się z publicznością w Teatrze Słowackiego na pokazie filmu naszej młodości "Na srebrnym globie". Dziękuję Tobie również za "Krawca". To były dla mnie ważne i zawodowe, i ludzkie spotkania... - napisał, publikując zdjęcie z kolegą.
Ujęcie z Fryczem pokazała też Małgorzata Kożuchowska. Napisała tylko:
Janku...
Zdjęcia znajdziecie w GALERII.
Zobacz także: Jan Frycz pochowany w Alei Zasłużonych. Bliscy zaapelowali o pomoc dla Skolimowa
Zobacz więcej zdjęć. Grażyna Torbicka pożegnała Jana Frycza. Na pogrzebie pojawiła się cała na czarno. Było mnóstwo gwiazd!