To koniec ich małżeństwa
Sandra Kubicka i Aleksander Milwiw-Baron pobrali się 6 kwietnia 2024 roku. Chwilę później, 16 maja, powitali na świecie syna Leonarda. Małżonkowie dzielili się swoim szczęściem w mediach społecznościowych. Wtedy też wyglądali na kochającą się rodzinę. Niestety sielanka szybko się skończyła. Niespodziewanie w mediach pojawiła się informacja o ich rozstaniu, a 9 marca 2025 r. celebrytka złożyła pozew rozwodowy i zasugerowała niewierność męża. A że w ich życiu bywa jak w tureckiej telenoweli, kilka miesięcy później postanowili do siebie wrócić. Początkowo starali się ukryć ten fakt przed całym światem, jednak po jakimś czasie Sandra opowiedziała w jednym z wywiadów o kulisach pojednania i powodach rozstania.
Jak zmieniło dziecko nasz związek? My się prawie rozwiedliśmy. I to może nie tyle przez naszego syna, co przez oczekiwania względem siebie jako rodziców. Po prostu ja miałam inne wyobrażenia, jak tata, mężczyzna, powinien się dzieckiem opiekować, ile opiekować, ile pomagać mamie. I vice versa. I to było w drugą stronę. On też miał inne oczekiwania względem żony, matki po porodzie – jak będzie skupiona na nim, a nie tylko na dziecku. To się tak skolidowało, że już złożyłam papiery rozwodowe
– mówiła w podcaście „Rezultaty”.
Na szczęście udało nam się porozumieć, pracujemy teraz nad swoim związkiem i w ogóle jest lepiej niż kiedykolwiek. Leoś ma dwóch rodziców w jednym domu i to jest dla nas najważniejsze – żeby wychowywał się w domu pełnym miłości i spokoju, a nie kłótni i awantur. Ale nie było kolorowo przez pierwsze pół roku
– dodała.
Upiększa się na rozwód
„Lepiej niż kiedykolwiek” trwało zaledwie chwilę. Kubicka w listopadzie po raz drugi złożyła papiery rozwodowe. Termin został wyznaczony na 25 lutego 2026 roku. Kilka dni przed rozprawą rozwodową Sandra Kubicka odwiedziła salon kosmetyczny. Na profilu kliniki pojawił się filmik, na którym modelka ma robione specjalistyczne zabiegi na twarz.
Dziś ponownie odwiedziła mnie Sandra Kubicka. Takie wizyty zawsze traktuję trochę jak spotkanie z przyjaciółką, jest rozmowa, uważność i wspólne podejmowanie decyzji w oparciu o potrzeby skóry, a nie chwilowe trendy
– czytamy.
Nie tylko botoks
Podczas wizyty w gabinecie Kubicka miała wykonany botoks czoła, który czasowo osłabia mięśnie mimiczne, co zapobiega utrwalaniu się zmarszczek oraz sprawia, że skóra jest wygładzona. Drugim zabiegiem jakiemu poddała się celebrytka to stymulatory tkankowe pod oczy, które pobudzają skórę do produkcji własnego kolagenu. Po takim zabiegu skóra pod oczami staje się pogrubiona co przekłada się na redukcję cieni oraz wygładzenie drobnych zmarszczek. Wszystko wskazuje na to, że podczas rozwodu Kubicka chciała pokazać mężowi, co stracił.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sandra Kubicka musi wymienić biust. Konieczna jest operacja. "Boję się okropnie"