Szokujące nagranie z domu Halejcio! "Każdego dnia coś znikało"

2026-03-19 13:35

Szokujące nagranie z domu Klaudia Halejcio obiegło internet. Aktorka pokazała w sieci wideo z monitoringu, na którym widać, jak zatrudniona przez nią pomoc domowa wynosi z jej domu różne rzeczy. Jak twierdzi celebrytka, początkowo znikały drobiazgi - herbata, kapsułki do prania czy papier toaletowy. Dopiero gdy zaczęło się to powtarzać, zdecydowała się sprawdzić nagrania z kamer. To, co zobaczyła, kompletnie ją zszokowało.

Klaudia Halejcio od lat chętnie pokazuje fanom swoje życie w mediach społecznościowych. Wraz z partnerem, Oskarem Wojciechowskim, mieszka w ogromnej willi, która robi wrażenie nawet na najbardziej wymagających internautach. Dom ma około 500 metrów kwadratowych i stoi na ogromnej działce o powierzchni ponad hektara. Na terenie posesji znajdują się m.in. baseny i duża przestrzeń do zabawy dla dzieci. Utrzymanie takiej posiadłości w idealnym porządku nie jest jednak łatwe. Dlatego para zdecydowała się zatrudnić osobę, która miała pomagać w codziennym funkcjonowaniu domu. Jak się jednak okazało, ta decyzja szybko zamieniła się w prawdziwy koszmar.

Zobacz też: Laluna jak cyberpunk Barbie, Wiśniewski jak neon! Modowe TOP i FLOP premiery „Dody”

Halejcio potrzebowała pomocy, a została okradziona

Celebrytka opowiedziała fanom, że długo szukała odpowiedniej osoby. Ostatecznie skorzystała z usług firmy zajmującej się rekrutacją pracowników domowych. Po kilku rozmowach wybrano młodą kobietę, która zrobiła bardzo dobre pierwsze wrażenie.

Halejcio podkreśla, że zatrudnienie odbyło się w pełni legalnie. Kobieta dostała umowę o pracę, wszystkie świadczenia i stabilne warunki zatrudnienia. Całkowity koszt zatrudnienia takiej osoby miał wynosić ponad 11 tysięcy złotych miesięcznie. Na początku wszystko wyglądało idealnie!

Szukaliśmy osoby, która pomoże nam w opiece nad domem. Dom jest duży, wymagający. Chcieliśmy, żeby ktoś po prostu dbał o nasze rzeczy codziennie, o porządek, żeby wszystko wyglądało w tym domu tak, jak trzeba. Nie szukaliśmy w ogóle żadnej pani, żeby była jasność do sprzątania, tylko kogoś, kto będzie częścią tego domu (...) I po kilku rozmowach, etapach, wybraliśmy jedną panią. Młodą, uśmiechniętą, bardzo, naprawdę bardzo sympatyczną. I zatrudniliśmy ją legalnie. Na umowę o pracę, ze wszystkimi świadczeniami, składkami, urlopami, tak, aby po prostu czuła się pewnie i bezpiecznie. Żeby wszystko było uczciwie i przede wszystkim z szacunkiem. A wiecie, łączny koszt zatrudnienia takiej osoby to jest ponad 11 tysięcy złotych miesięcznie. Ale wierzyliśmy, że za jakość, bezpieczeństwo warto zapłacić. No i przez chwilę wszystko było okej, w porządku - wyznała.

Szokujące nagranie z domu Halejcio! "Każdego dnia coś znikało"

Po pewnym czasie aktorka zaczęła jednak zauważać dziwne rzeczy. Z domu zaczęły znikać drobne produkty. Najpierw herbata, później kapsułki do prania, a także inne rzeczy codziennego użytku. Początkowo wydawało się to błahostką, ale gdy sytuacja zaczęła się powtarzać, Halejcio postanowiła sprawdzić nagrania z domowego monitoringu.

No i co zobaczyliśmy? Osoba, która doskonale wiedziała, że istnieją kamery, po prostu kradła. Od papieru toaletowego, kapsułek do prania, różnych rzeczy. Podejrzewam, że tych rzeczy było znacznie więcej niż byliśmy w stanie zauważyć. (...) Po prostu połamało mnie to w pół. I właściwie to nie chciałam tego nawet pokazywać, naprawdę. Nie chciałam z tego robić żadnej historii, ani robić z tego w ogóle jakiegoś wielkiego szumu, bo nie o to chodzi. (...) I właściwie nie było żadnego dnia w którym by czegoś nie zabierała - wyznała.

Zobacz też: Doda drży, krzyczy i przeklina w samej bieliźnie na własnym tarasie. A po wszystkim odwraca się i przeciąga. Sceny nie dla wrażliwców!

To właśnie wtedy odkryła coś, czego kompletnie się nie spodziewała. Na nagraniu widać, jak zatrudniona pomoc domowa wkłada różne przedmioty do swojej torebki. Celebrytka przyznała, że oglądanie tych scen było dla niej ogromnym ciosem. Jak podkreśliła, najbardziej zabolała ją nie sama kradzież, ale fakt, że do takiej sytuacji doszło w miejscu, które miało być bezpieczną przestrzenią dla jej rodziny. Jakby tego było mało do dyskusji włączył się partner Halejcio. On już w nieco mocniejszych słowach skomentował zachowanie pomocy domowej.

Jesteśmy w tym razem i to jest dla mnie ważne, żeby to wybrzmiało jasno. (...) Ludzie nie działają według tego, co im dajesz. Działają według tego, kim są. Według swoich braków, swoich granic, swoich charakterów. I niestety, bardzo często ta prawda jest brutalna. Bo okazuje się, że wielu ludzi to są po prostu ku*wy. I nie ma sensu tego ubierać w ładniejsze słowa - skomentował przejmujący wpis ukochany Halejcio.

Zobacz też: Klaudia Halejcio na sankach z córką. Wyglądała jakby zeszła z wybiegu! Tylko zerknijcie

Zobacz naszą galerię: Szokujące nagranie z domu Halejcio! "Każdego dnia coś znikało"

Sonda
Co myślisz o działalności Klaudii Halejcio w sieci?
Klaudia Halejcio o swojej wielkiej posiadłości. Ciężko na nią pracowała!
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki