To była ostatnia rola Jana Frycza. Premiera odbędzie się w dniu jego pogrzebu

15 sierpnia w wieku 72 lat odszedł Jan Frycz. Legendarny aktor pracował do samego końca. Na premierę z jego udziałem czeka film "Wanda" oraz spektakl Teatru Telewizji. Spektakl zostanie wyemitowany w dniu pogrzebu artysty.

Jan Frycz żegna się z Teatrem Telewizji. To jego ostatnia rola

To ważny i symboliczny moment w historii polskiej sceny. Po 46 latach i niemal 90 spektaklach Jan Frycz skończył swoją wielką przygodę z Teatrem Telewizji. Widzowie zobaczą go po raz ostatni w premierowym przedstawieniu „Król Maciuś Pierwszy”, które zostanie pokazane 7 września na antenie TVP1. Jak się okazuje, jest to nie tylko jego pożegnanie z tą formą sztuki, ale też jedna z ostatnich ról w całej karierze. W tym samym dniu odbędzie się pogrzeb legendarnego artysty.

Aktor był związany z Teatrem Telewizji od samego początku swojej drogi zawodowej. Zadebiutował tam w 1980 roku, zaledwie dwa lata po ukończeniu krakowskiej szkoły teatralnej. Przez kolejne dekady regularnie pojawiał się na tej wyjątkowej scenie, tworząc kreacje, które na stałe zapisały się w pamięci widzów.

Zobacz również: Opublikowano nekrolog Jana Frycza. Rodzina zwróciła się do żałobników z wyjątkową prośbą

Prawie 90 ról i współpraca z największymi

Liczby mówią same za siebie. Przez ostatnie 46 lat Jan Frycz zagrał w niemal 90 spektaklach Teatru Telewizji. Współpracował z najwybitniejszymi polskimi reżyserami, takimi jak Krystian Lupa, Jan Englert, Kazimierz Kutz, Mariusz Treliński, Jerzy Stuhr, Andrzej Łapicki czy Juliusz Machulski. Jego talent wielokrotnie doceniano – aż pięciokrotnie odbierał nagrody na Festiwalu „Dwa Teatry”.

Sam aktor nie ukrywał swojego przywiązania do tej formy. „Teatr Telewizji to oryginalny gatunek sztuki i zajmuje on w moim sercu miejsce wyjątkowe. Jego siła tkwi w tym, że nie jest – i nie powinien być – zwykłym widowiskiem telewizyjnym ani prostą rejestracją spektaklu ze sceny. To synteza dwóch światów: teatru żywego i filmu” – podkreślał.

Zobacz również: Olga Frycz pożegnała zmarłego ojca. Nie zawsze mieli dobre relacje. "Ostatnie lata były piękne"

Kulisy ostatniej roli. „Moim utrapieniem był dym”

W spektaklu „Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza, który zainauguruje nowy sezon Teatru Telewizji, Jan Frycz wcielił się w postać Prezesa Rady Ministrów. Propozycję przyjął bez wahania, ponieważ, jak wspominał, w dzieciństwie zaczytywał się w powieści Janusza Korczaka i darzył ją ogromnym sentymentem. Nikt się jednak nie spodziewał, że będzie to jego pożegnalna rola.

Praca na planie okazała się twórczym, ale i wymagającym doświadczeniem. Aktor zdradził, co sprawiało mu największą trudność. „Wspominam tę pracę jako wspaniałe i twórcze spotkanie, choć moim głównym utrapieniem był dym. Z jednej strony budował klimat, ale z drugiej – po kilku godzinach na planie wszyscy mieliśmy go już serdecznie dość” – przyznał.

Zobacz również: Jan Frycz zmagał się z "niszczącą, dręczącą chorobą". Długo ukrywał poważne problemy ze zdrowiem

Jan Frycz o ważnym przesłaniu. „Traktujmy dzieci poważnie”

Bohater grany przez Frycza w pewnym momencie stwierdza: „Dzieci nie mogą rządzić, są za głupie”. Prywatnie aktor głośno sprzeciwia się takiemu myśleniu, a idee Janusza Korczaka są mu bardzo bliskie. Uważa, że najmłodszych należy traktować z szacunkiem i dawać im prawo do własnego zdania.

Najważniejsze przesłanie »Króla Maciusia Pierwszego« brzmi: traktujmy dzieci poważnie. Dziecko ma prawo do własnego zdania, do błędów i do szacunku na równi z każdym z nas” – mówił Jan Frycz. Podkreślał też, jak aktualne stają się dziś słowa Korczaka: „nie wolno zostawiać świata takiego, jakim jest”. W jego opinii to wezwanie do odpowiedzialności za przyszłość i dbania zarówno o środowisko, jak i o ludzi.

Zobacz również: Jan Frycz na ostatnim nagraniu. Aktor planował kolejne spotkania i projekty

Gwiazdorska obsada na pożegnanie

W spektaklu, obok Jana Frycza, pojawiła się prawdziwa plejada znanych nazwisk. Na ekranie zobaczymy między innymi takich aktorów jak Marek Kondrat, Danuta Stenka, Borys Szyc, Karolina Gruszka, Tomasz Kot, Wiktoria Gorodecka, Magdalena Popławska, Andrzej Konopka i Maciej Musiał.

Twórcy zapowiadają, że „Król Maciuś Pierwszy” to nowoczesna adaptacja klasyki, która poruszy zarówno młodszych, jak i dorosłych widzów. To opowieść o dorastaniu, odwadze, przyjaźni i marzeniach, które zderzają się z twardą rzeczywistością. Premiera spektaklu odbędzie się już 7 września o godzinie 20:55 na antenie TVP1.

Zobacz również: Ostatni wywiad Jana Frycza. Te słowa poruszają dziś jeszcze bardziej

QUIZ. Niezapomniani. Andrzej Łapicki. Co wiecie o jednym z największym amantów polskiego kina?
Pytanie 1 z 10
Andrzej Łapicki urodził poza granicami Polski. Gdzie?
Joanna Jabłczyńska o Janie Fryczu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki