O tym, że dom Agnieszki Maciąg i Roberta Wolańskiego został wystawiony na sprzedaż, informowaliśmy tutaj. Sprawą zajmowała się luksusowa agencja nieruchomości, zajmująca się tzw. sprzedażą ukrytą.
Luksusowy dom Maciąg i Wolańskiego sprzedany?
Jak informowała agencja Partners International na swojej stronie na Instagramie, nieruchomość Agnieszki Maciąg i Roberta Wolańskiego ma ponad osiem hektarów terenu w sercu Gór Złotych. Na działce znajduje się ok. 400-metrowy dom z biblioteką i widokiem na góry, osobny dom gościnny, apartament dla gości, letni salon ze strefą SPA oraz własny las, wzgórze, polana i górski potok. Z najnowszego wpisu męża Agnieszki można wnioskować, że sprzedaż się powiodła, a on pakuje wspólne dobytek i opuszcza ich przystań.
Teraz mąż zmarłej projektantki wrócił do tematu pożegnania z domem w poruszającym wpisie na profilu Agnieszki Maciąg na Instagramie. Opowiedział o tym, jak wygląda przygotowanie do opuszczenia miejsca, które przez lata było ważną częścią ich wspólnego życia.
Czytaj także: 3-letni synek aktorki choruje na ostrą białaczkę. Polskie gwiazdy ruszyły z pomocą!
Spakował wspólne życie do pudeł
Robert Wolański przez wiele dni zajmował się pakowaniem rzeczy. Nie chciał wcześniej wiedzieć, co się wydarzy, ani zastanawiać nad tym, jak powinien postąpić. Sama myśl o opuszczeniu domu budziła w nim lęk.
Wszystko wydawało mi się ważne
- napisał, wspominając między innymi wstążki, kartki z rysunkami, koc, który lubiła Agnieszka, czy flakony jej perfum. Wszystkie te przedmioty przeniósł w jedno miejsce. Dopiero wtedy uświadomił sobie, jak ogromny ciężar mogą mieć wspomnienia.
Nie spodziewałem się że wspomnienia mogą tyle ważyć. Że boli od tego kręgosłup i mięśnie.
Wieczorami, wyczerpany, zasypiał na kanapie. Przeglądał także książki Agnieszki, nie znalazł w nich jednak odpowiedniego do tej trudnej sytuacji cytatu. Wolański nigdy wcześniej nie dopuścili do siebie myśli, że kiedyś przyjdzie im się z tym wyzwanie zmierzyć.
Zobacz również: Ilona Łepkowska zabiera głos w sprawie "Nigdy w życiu". Scenarzystka szczerze o Jabłczyńskiej, Grocholi i odbiorze widzów
"Nie zabieram ze sobą domu"
Mąż Agnieszki Maciąg przez długi czas uważał, że opuszczenie domu byłoby pewnego rodzaju zdradą ich wspólnego życia. Teraz doszedł do wniosku, że dom to nie tylko ściany, ale przede wszystkim wszystko, co wydarzyło się w jego wnętrzu.
Dom jest przecież czymś więcej niż ścianami. Jest zapisem tego kim byliśmy czego doświadczyliśmy kogo kochaliśmy.
Wolański w pożegnaniu podkreślił, że nie zabiera ze sobą całego domu, lecz to, co wspólne życie w nim stworzyło. Poranki, rozmowy, śmiech, łzy, zapachy i światło wpadające przez okno.
"Zostawiam Twoje róże, hortensje i motyle"
Zrozumiałem, że nasze miejsce na ziemi nie jest miejscem, które mam zatrzymać na zawsze. Okazało się że jest miejscem które miało nas przygotować do następnej drogi.
Wolański zapowiedział, że wchodzi w kolejny etap życia. Wiąże się on z niepewnością i koniecznością budowania nowej historii. Uwierzył, że może ruszyć dalej.
Na koniec mąż Maciąg pożegnał ogród, który miłością Agnieszki:
Zostawiam Twoje róże hortensje i motyle. Z wdzięcznością Robert.
Nie przegap: Nie do wiary, ile lat ma wnuczka Sojki! Kasia Sienkiewicz wygadała wszystko