Totalny bałagan w jury "Tańca z Gwiazdami"! Trzy wersje jednej decyzji

2026-05-04 13:11

Afera wokół finału "Tańca z Gwiazdami" nabiera tempa! Cztery pary w decydującym odcinku miały być „niespodzianką”, a wyszła… totalna dezorientacja. Jurorzy mówią jedno, drugie i trzecie, a widzowie przecierają oczy ze zdumienia. Czy ktoś tu plącze się w zeznaniach?

Finał w cieniu afery! Czy produkcja straci kontrolę nad programem?

Decyzja o rozszerzeniu finału do czterech par wywołała prawdziwą burzę. Fani programu natychmiast zaczęli zadawać pytania: kto właściwie podjął tę decyzję i czy była ona zgodna z zasadami formatu? Oliwy do ognia dolewają sami jurorzy, którzy w kolejnych wywiadach przedstawiają zupełnie różne wersje wydarzeń.

Zobacz też: Ból za kulisami "Tańca z Gwiazdami"! Boczarska mówi o "permanentnej kontuzji"

"Taniec z Gwiazdami": trzy wersje jednej decyzji. Szok, jak plączą się jurorzy

Najbardziej zaskakujące słowa padły z ust Rafał Maserak. W rozmowie z "Super Expressem" przyznał wprost, że decyzja była efektem spontanicznego działania. Jak tłumaczył, poziom był tak wyrównany, że jurorzy postanowili zrobić "niespodziankę" i dopuścić do finału więcej par. Co więcej, zasugerował, że produkcja… poszła na żywioł, a ewentualne naruszenie zasad może zostać wybaczone. 

Bardzo wyrównany poziom był tej cha-chy i głosy też się tak rozłożyły na pół. I żeśmy rozmawiali z naszą główną jurorką, że może zrobić tak, że zrobimy im niespodziankę. No i zrobiliśmy niespodziankę... dostaliśmy zielone światło, że możemy tak zrobić. I to jest coś fantastycznego, że właśnie nikt nie będzie tutaj gorszy, lepszy, tylko tak naprawdę cztery pary się zmierzą w naszym wielkim finale (...) Słuchaj, no poszliśmy na żywioł. Wydaje mi się, że na tyle nasz format w Polsce jest silny i na świecie też. Od nas czerpią ludzie z całego świata przykład, więc nawet jakbyśmy gdzieś tam naruszyli delikatnie regulamin, to mam nadzieję, że nam wybaczą, a jak nie, to co, no to za tydzień nas nie będzie - śmieje się Maserak w wywiadzie dla "Super Expressu".

Tymczasem zupełnie inaczej sytuację przedstawia Iwona Pavlović. W rozmowie z Eską podkreśliła, że wszystko odbyło się zgodnie z zasadami licencji. Według niej możliwość rozszerzenia finału istniała, a jurorzy jedynie z niej skorzystali - w dobrej wierze i ze względu na wysoki poziom uczestników.

Według zasad licencjodawcy jest taka możliwość i nie ukrywam, że myślę - w bardzo dobrej wierze - to wykorzystaliśmy, ponieważ ta dogrywka była na bardzo wysokim poziomie. My, jako sędziowie, naprawdę uważamy, że podjęliśmy super decyzję. Jeśli mogą być cztery pary, zamiast trzech, to czemu tego nie zrobić? - mówi Esce Iwona Pavlović.

Jeszcze inną wersję wydarzeń przedstawiła Ewa Kasprzyk. W rozmowie z Pomponikiem zdradziła, że decyzja zapadła po burzliwych naradach jury, które miało pełną swobodę działania. Co więcej, podkreśliła, że tym razem to właśnie jurorzy przejęli kontrolę nad sytuacją i wspólnie zdecydowali o awansie czterech par.

No decyzja była po burzliwych obradach, tak? Doszliśmy do wniosku, że trzeba, że jest tak wyrównana stawka, że obie pary przeszły do finału (...) To, przecież to my, to myśmy jurorzy, to o tyle dobre, że nie decydują tutaj SMS-y, nie widzowie, tylko my jurorzy. (...) Oddali nam władzę. Myśmy zadecydowaliśmy wspólnie, te cztery osoby, że taka jest nasza wola - mówiła z kolei Ewa Kasprzyk w rozmowie z Pomponikiem.

Trzy różne wypowiedzi, trzy różne narracje. Spontaniczna decyzja? A może efekt gorących dyskusji jury? Widzowie nie kryją konsternacji, a w sieci pojawiają się coraz ostrzejsze komentarze. Niektórzy pytają wprost: czy produkcja sama wie, co się wydarzyło?! Kontrowersje podgrzewa fakt, że stawką jest finał jednego z najpopularniejszych show w Polsce. Każda decyzja ma tu ogromne znaczenie, a brak spójnej komunikacji tylko zwiększa chaos.

Zobacz też: Wielkie zmiany w "Tańcu z Gwiazdami". Jurorzy nie są już bezpieczni. Kto wyleci z pracy?

Zobacz naszą galerię: Totalny bałagan w jury "Tańca z Gwiazdami"! Trzy wersje jednej decyzji

Sonda
Filip Gurłacz czy Blanka - kto powinien wygrać "Taniec z Gwiazdami"?
Rafal Maserak TZG

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki