Aksel rozbił bank w "Farmie"! Na początku nikt w niego nie wierzył
Finał "Farmy" dostarczył widzom ogromnych emocji. Od samego początku programu Aksel wzbudzał zainteresowanie swoją szczerością, pewnością siebie i nieco szalonym charakterem. Wielu kibicowało mu od pierwszego odcinka, ale niewielu spodziewało się, że to właśnie on sięgnie po główną nagrodę. Tymczasem uczestnik nie tylko wygrał cały program, ale również zdobył dodatkowe wyróżnienie od widzów internetowych. Tuż po ogłoszeniu wyników zwycięzca nie krył wzruszenia. Emocje były tak wielkie, że chwilami trudno było mu znaleźć odpowiednie słowa.
Wygrał 160 tysięcy złotych i zamknął usta niedowiarkom! Aksel nie gryzł się w język
Aksel w rozmowie z "Super Expressem" przyznał, że wchodząc do programu, nie miał wielkich oczekiwań. Jak sam stwierdził, nie uważał się za osobę przygotowaną do pracy na gospodarstwie i początkowo traktował udział bardziej jako przygodę niż walkę o zwycięstwo.
To ogromne emocje, wygrałem, jestem w siebie zadowolony, cieszę się bardzo - przyznał na początku rozmowy.
Zobacz także: Potężna wpadka Polsatu w Farmie. Widzowie dopatrzyli się USTAWKI przy konkurencji
Mimo to od początku stawiał na determinację i pozytywne nastawienie. W rozmowie podkreślał, że kluczem do sukcesu była wiara w siebie i niepoddawanie się nawet w najtrudniejszych momentach programu. Nie zabrakło także bardziej osobistych wyznań. Aksel zdradził, że jego sukces był pewnego rodzaju odpowiedzią dla ojca. Z uśmiechem przyznał, że trochę "utarł mu nosa".
No nie spodziewałem się... ja nie jestem też jakimś gościem, który się zna na pracy - nie umiałem. Ja myślałem, że pójdę, pokażę się, fajnie zaprezentuję, ale nie sądziłem, że dojdę do finału, ale mam determinację, jestem naprawdę silnym chłopakiem, który w siebie wierzy i takim polecam być każdemu, żeby w siebie wierzyć, a nie, żeby dawać w swojej głowie narracji, że coś nie wyjdzie. Nie przyjmujemy tego. My jesteśmy zwycięzcami zawsze i życzę Wam tego też (...) utarłem mu [przyp.red. nosa], ale to chyba o to chodziło, nie? - mówi w rozmowie z nami Aksel.
Największe zainteresowanie wzbudziło jednak pytanie o wygraną. 160 tysięcy złotych to kwota, która może zmienić życie, ale Aksel już wie, że chce ją przeznaczyć przede wszystkim na rozwój własnej kariery. Widać, że zwycięzca "Farmy" ma ambitne plany i nie zamierza zwalniać tempa. Popularność zdobyta w programie może okazać się dla niego przepustką do świata show-biznesu.
Tak jak mówiłem, przeznaczam swoje pieniążki na swój rozwój, żeby osiągnąć swoje cele, aktor, raper, zobaczymy, może freak fighter, a może i fighter. Zobaczymy, co się stanie - mówi nam dumny Aksel.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Już wiemy, kto wygrał "Farmę". Kto podniósł Złote Widły i zabrał pieniądze?
Zobacz naszą galerię: Wygrał 160 tysięcy złotych i zamknął usta niedowiarkom! Aksel nie gryzł się w język