Robert Lewandowski podjął kluczową decyzję dotyczącą swojej sportowej przyszłości. Po czterech sezonach gry w FC Barcelona zdecydował się zmienić otoczenie. Oficjalny komunikat w tej sprawie przekazał w sobotę, 16 maja, za pośrednictwem mediów społecznościowych, a dzień później po raz ostatni zagrał w barwach "Bluagrany" na stadionie Spotify Camp Nou. Decyzja kapitana reprezentacji Polski wywołała wielkie poruszenie nie tylko wśród piłkarskich kibiców, lecz także polityków. I to takich z pierwszej ligi. Głos w dyskusji o Robercie Lewandowskim zabrał nawet Przemysław Czarnek, czyli czołowy działacz PiS, który niedawno został ogłoszony kandydatem tej partii na premiera.
Kibice Barcy mówią: przyszedł jako gwiazda, odchodzi jako legenda. Najlepszy piłkarz w historii polskiej piłki kończy przygodę z Barceloną. Klub był w kryzysie, ale kapitan reprezentacji Polski przywrócił mu blask jednego z najlepszych klubów świata. Robert Lewandowski to przykład talentu, profesjonalisty i ciężkiej pracy. Polska dziękuje i życzy dalszych sukcesów
- napisał na platformie X Przemysław Czarnek. Ta niewinne słowa niespodziewanie wywołały wielką awanturę. Na dodatek zadyma się dodatkowo rozkręciła.
Galeria: Robert Lewandowski po pożegnalnym meczu na stadionie Barcelony
Ciąg dalszy zadymy wokół Przemysława Czarnka i Roberta Lewandowskiego
Ogromną rzeszę internautów oburzyły nie tylko słowa Przemysława Czarnka o Robercie Lewandowskim, lecz samo to, że zamieścił wpis na jego temat!
Wstydliwa historia z Przemysławem Czarnkiem. Zbigniew Boniek miał używanie!
E, od kiedy jesteś kibic? Przez ostatnie 10 lat jakoś cisza... fajnie się ogrzać czyimś blaskiem; Już nawet do Lewandowskiego się podłączasz? Żenada; Od Lewandowskiego się odwal! Nie masz żadnych zasług w sporcie jakimkolwiek; Jak już tak gloryfikujesz Pana Roberta, to może wziąłbyś z niego przykład i zakończył swoją przygodę z polityką, tak jak on zakończył z Barceloną?
- burzyli się użytkownicy X. Warto dodać, że wybraliśmy tylko te łagodniejsze cytaty. Gdy opisaliśmy sytuację w naszym portalu i zamieściliśmy na ten temat wpis na Facebooku, nastąpił ciąg dalszy zadymy. Ludziom puściły hamulce i zaczęli w okropnych słowach wyzywać Przemysława Czarnka. Słowo "dzban" należy to najdelikatniejszych. PO takim doświadczeniu politycy chyba mniej chętnie będą wypowiadać się na tematy sportowe. A szczególnie te związane z Robertem Lewandowskim.
Co z Lewandowskimi po Barcelonie? Ania już się wygadała. "Czas na nową przygodę"