- Podczas meczu Górnik Zabrze – Raków Częstochowa, który odbył się w niedzielę, prezydent Karol Nawrocki został prawdopodobnie wygwizdany.
- Politolog dr hab. Rafał Chwedoruk uważa, że kończy się "miesiąc miodowy" Karola Nawrockiego z opinią publiczną.
- Chwedoruk przewiduje, że notowania prezydenta mogą już nigdy nie osiągnąć poziomu z czasu po wyborach, ponieważ staje on przed trudnymi decyzjami.
Mecz Górnik - Raków w cieniu gwizdów. Były skierowane do Karola Nawrockiego?
Karol Nawrocki bardzo często - jako prezydent RP - odwiedza areny sportowe i aktywnie dopinguje zawodników. Nie ogranicza się wyłącznie spotkań, w których gra reprezentacja Polski, lecz bywa także meczach ligowych. Dotychczas Karol Nawrocki raczej mógł liczyć na entuzjastyczne przyjęcie w środowisku kibiców. Dlatego wszystkich zaskoczyło to, co stało się w niedzielę podczas meczu Górnik Zabrze - Raków Częstochowa. Na boisku działo sie sporo - padły cztery gole, a pod koniec meczu czerwoną kartkę zarobił Lukas Podolski. Jednak nie z bramek i kartek zostanie zapamiętany ten dzień. Podczas meczu rozległy się przeraźliwe gwizdy. Wszystko wskazywało na to, że skierowane były one w kierunku Karola Nawrockiego, choć część osób - głównie związanych z prawicą - twierdzi, że wygwizdany został prezydent Zabrza Kamil Żbikowski. Tak czy owak, to nie gwiazdy są największym problemem dla prezydenta RP. Sprawę pod lupę wziął politolog dr hab. Rafał Chwedoruk. Wygląda na to, ze Karol Nawrocki znalazł się w poważnych tarapatach.
Galeria: Karol Nawrocki na meczu Polska - Holandia
Karol Nawrocki ma problem. "Jego notowania pewnie nigdy nie osiągną tak wysokich poziomów, jakie osiągnęły tuż po samych wyborach"
Zdaniem Rafała Chwedoruka nie należy wiązać gwizdów podczas meczu Górnik - Raków z wetem Karola Nawrockiego dotyczącym SAFE. Politolog przypuszcza, że "gdyby obecny prezydent pojawiał się na różnych stadionach, to można się spodziewać w różnych miejscach różnych reakcji", bo środowisko kibicowskie nie jest monolitem.
Piłka nożna nigdy nie była przyczyną czegokolwiek. Ona była tylko objawem. I kończy się miesiąc miodowy Karola Nawrockiego z opinią publiczną, dlatego że staje on przed koniecznością podejmowania decyzji, które będą budziły sprzeciw istotnej części społeczeństwa, niezależnie jakie decyzje by podjął
- analizował Rafał Chwedoruk w rozmowie z Onetem.
Sytuacja w Zabrzu obrazuje w mniejszym bądź większym stopniu to, że wielu tych, którzy głosowali na Nawrockiego, podejmując decyzję w ostatniej chwili, wahali się, czy nie są tak mocno zainteresowani na co dzień polityką, mogą coraz częściej przyjmować poglądy tych, którzy krytykowali tego polityka od początku. Jego notowania pewnie nigdy nie osiągną tak wysokich poziomów, jakie osiągnęły tuż po samych wyborach
- dodał brutalnie politolog. To nie są dobre wiadomości dla Karola Nawrockiego.
Galeria: Kacper Tomasiak z ekipą u Karola Nawrockiego. Paparazzi