Rysunek dla Mai Chwalińskiej pod budynkiem TVN
Maja Chwalińska po awansie do finału Roland Garros awansowała w rankingu WTA ze 114. miejsca na 21. Cały świat zachwyca się występem Polki, która zanim w ogóle zagrała we French Open, musiała przebrnąć przez kwalifikacje, co czyni ją pierwszą w historii Roland Garros kwalifikantką, która zagrała w finale turnieju. W Polsce na punkcie Mai Chwalińskiej kibice wręcz oszaleli. Już na lotnisku zgotowali jej iście królewskie przywitanie. Ubolewali tylko nad tym, że nasza tenisistka szybko udała się do samochodu. Na pewno jednak będzie jeszcze wiele okazji do tego, by spotkać na żywo finalistkę Roland Garros. Dzień po przylocie do Polski, we wtorek, 9 czerwca, Maja Chwalińska wybrała się do telewizji TVN, gdzie wystąpiła w programie śniadaniowym. Po budynkiem stacji czekali na nią fani. To, co się tam stało, rozczuli nawet największych twardzieli. Chodzi o rysunek, prawdopodobnie narysowany przez dziecko, który został przygotowany specjalnie dla naszej tenisistki. W galerii pokazujemy zdjęcia Mai Chwalińskiej po powrocie do Polski, w tym te spod budynku TVN. Na jednej z fotek widać wspomniany rozczulający rysunek.
Galeria: Maja Chwalińska po powrocie do Polski
Maja Chwalińska o Roland Garros w studiu TVN: "Dla mnie to jest troszkę jak sen"
Już podczas wizyty w studiu TVN Maja Chwalińska odniosła się do swojego sukcesu w Roland Garros (ostatecznie Polska zajęła drugie miejsce w turnieju, przegrywając w finale z Rosjanką Mirrą Andrejewą).
Wymalowana Maja Chwalińska jak milion dolarów! Spójrz, jak lśni w nieznanym wcześniej wydaniu
Dla mnie to jest troszkę jak sen. Ten skok był ogromny - to wszystko wydarzyło się w krótkim odstępie czasowym, do końca nie dowierzam w to, co się stało. Na pewno będę musiała się rozwijać jeszcze dalej, żeby tych turniejów było jak najwięcej. To jest śmieszne, bo gram od 7. roku życia i bardzo ciężko pracowałam na to, żeby znaleźć się w tym miejscu. Może się tak wydawać, że to wydarzyło się z dnia na dzień, ale gram już w tenisa 18 lat
- podkreśliła nasza zawodniczka.
Niespodzianka po powrocie do Polski. Maja Chwalińska nie mogła powstrzymać łez!