Paweł Fajdek wylewa siódme poty w RPA. Młociarz zdradza plany na sezon

Paweł Fajdek (37 l.) wyjechał do RPA, gdzie nie traci czasu. Pięciokrotny mistrz świata w rzucie młotem nie oszczędza się. W afrykańskim słońcu wyciska siódme poty, aby być w formie. Zobaczcie zdjęcia z przygotowań polskiego czempiona!

  • Paweł Fajdek, pięciokrotny mistrz świata w rzucie młotem, intensywnie trenuje w RPA po niedawnym zabiegu barku.
  • Sportowiec podkreśla idealne warunki do rekonwalescencji i powrotu do formy, które oferuje Afryka.
  • Kiedy zobaczymy Fajdka w akcji i jakie są jego plany startowe na nadchodzący sezon?

Paweł Fajdek: Trening idzie bardzo dobrze

Przed dwoma miesiącami lekkoatleta podał się zabiegowi barku. Jednak od razu zapewniał, żeby postara się szybko wrócić. Teraz nad powrotem do formy pracuje na obozie w RPA.

- Przebywamy tutaj już od dwóch tygodni - mówi Fajdek w rozmowie z „Super Expressem”. - Dobrze, że są święta, bo można sobie zrobić dwa dni wolnego w połowie obozu. Jesteśmy tutaj w trójkę: ja Szymek Ziółkowski i fizjoterapeuta. Już trochę męczymy się sobą, ale to standardowy proces w trakcie tak długich zgrupowań. Jest ono trzydziestodniowe, więc praktycznie drugie tyle jeszcze przed nami. Trening idzie bardzo dobrze - dodaje.

Święta na dwa sposoby: Paweł Fajdek w Afryce, a Natalia Bukowiecka u rodziców

RPA jest idealnym miejscem na powrót do formy

Młociarz zaznacza, że w Afryce ma świetne warunki do pracy, które sprzyjają pracy nad powrotem do dyspozycji sprzed urazu.

- RPA jest idealnym miejscem na powrót do formy po zabiegach, po kontuzjach - przekonuje Fajdek. - Cały czas jest ciepło. Dla mnie ważne jest to, że odbudowa barku, jak i siła mięśniowa bardzo szybko wraca. Udało się już „pokręcić”, oddać pierwsze rzuty skręcenia. Na pewno jest dobrze i optymistycznie - wyjawia.

Wielkanoc u gwiazd polskiej lekkoatletyki. Jakub Szymański taki ma plan na święta

Przez trzy miesiące przygotowuje organizm do dalszych rzutów

Fajdek przyznaje, że trenuje solidnie.

- Po tak dużej przerwie, to RPA będzie na pewno ciężkie - przekonuje. - Cztery tygodnie ciężkiej pracy na pewno odcisną swoje piętno. Po powrocie z RPA mamy krótki przystanek w domu na szybki resecik. Następnie udajemy się do Spały, gdzie będziemy przygotowywać się do pierwszych startów. Spędzimy tam kolejny miesiąc, ale z małą przerwą na komunię córki. Do czerwca będziemy na pewno ciężko pracować. Przez trzy miesiące wypadałoby przygotować organizm do cięższych młotów i dalszych rzutów - twierdzi.

Oczarował Julię Wieniawę, podbije Ekstraklasę? Herve Matthys coraz lepiej czuje się w Polsce

Pierwsze starty planuje na czerwiec

Kiedy zatem należy spodziewać się zawodów z udziałem młociarza?

- Co do sezonu startowego, to na pewno wrócę w tym sezonie - zapewnia. - Nie ma się o co martwić. Jeśli chodzi o maj, to kalendarz jest dość ubogi. Nie ma się też co śpieszyć. Pierwsze starty planujemy na czerwiec. Zobaczymy, co one przyniosą. Później będziemy decydować na bieżąco, czy robimy sobie chwilkę odpuszczenia, czy jedziemy ciężko aż do mistrzostw Europy - opowiada Fajdek.

Jacek Cyzio wspomina Legię w Pucharze Zdobywców Pucharów: "Nie pękliśmy przed Diabłami"

Fajdek: - Wcale nie jest mi żal tego medalu
Super Sport SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki