Wszystko zaczęło się od kampanii "Just sports", w której Sydney Sweeney pozuje całkiem nago, a jej ciało przysłaniają jedynie strategicznie rozmieszczone akcesoria sportowe, takie jak piłki do futbolu, kije hokejowe czy rakiety tenisowe. Spot reklamowy, w którym rozebrana do rosołu aktorka kusi kibiców sportu, m.in. siedząc na koszu do koszykówki, momentalnie stał się viralem i podzielił internautów.
Zobacz: Rozebrana do rosołu Sydney Sweeney w sportowej reklamie! Pręży się jak na dłoni. Przesada?
Sydney Sweeney znów rozebrała się do reklamy i kusi kibiców
Pod adresem aktorki posypały się oskarżenia o "seksualizowanie sportu" i cofanie o dekady walki kobiet o bycie postrzeganymi przez pryzmat talentu i umiejętności, a nie ciała. W sieci zawrzało od komentarzy. "To dosłownie pornografia" – pisali jedni. Inni nawiązywali do jej roli w "Euforii": "Wychodzi na to, że w prawdziwym życiu jest taka sama jak Cassie" – sugerując, że podobnie jak jej postać, desperacko szuka atencji. Wiele sportsmenek i kobiet związanych z branżą sportową wyraziło swoje rozczarowanie, twierdząc że kampania jest kpiną z ich ciężkiej pracy i wysiłków na rzecz równego traktowania.
Jednak Sweeney, zamiast wycofać się lub przeprosić, pokazała raczej, że krytykę ma w "czterech literach". Kilka dni po premierze pierwszej reklamy, w niedzielę, w dniu rozgrywek ligi NFL, opublikowała na swoim Instagramie kolejny post z hasłem "It's gameday" ("Dzień meczowy"). Zawierał on nowe, jeszcze odważniejsze zdjęcia i wideo, na których ponownie pozuje zupełnie rozebrana!
Finał US Open: Miss igrzysk paradowała po trybunach w bluzeczce z głębokim dekoltem! WOW
Oczywiście, nie brakuje również głosów zachwytu. Fani aktorki chwalą jej odwagę i pewność siebie, a niektórzy okrzyknęli ją nawet "Marilyn Monroe naszego pokolenia". W komentarzach przebija się nawet hasło "America is great again (Ameryka znów jest wielka)" nawiązujące do ruchu Make America Great Again związanego z Donaldem Trumpem i ugrupowaniem republikanów, o którego popieranie jest osądzana Sydney Sweeney.