Tragiczny wypadek autobusu na autostradzie A4. Ustalono tożsamość ofiar! Wrak pojazdu odholowany [NOWE FAKTY]

2021-03-06 17:26 PAP mar bw
Tragiczny wypadek autokaru na autostradzie A4. Zdjęcia ratowników medycznych
Autor: Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu Tragiczny wypadek autokaru na autostradzie A4. Zdjęcia ratowników medycznych

Trzy kobiety i dwoje mężczyzn zginęło w wypadku do którego doszło w nocy z piątku na sobotę na autostradzie A4 na Podkarpaciu. Autobus, którym podróżowało 57 obywateli Ukrainy wypadł z drogi i przewrócił się do rowu. 39 osób zostało przewiezionych do szpitali. Stan 14 osób lekarze określają jako ciężki. Okoliczności wypadku wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora.

Aktualizacja, godz. 17:25. Wrak autokaru odholowany

Wrak ukraińskiego autokaru, który rozbił się w piątek w nocy na podkarpackim odcinku A4 koło MOP Kaszyce został odholowany – poinformował PAP w sobotę Bartosz Wilk z zespołu prasowego podkarpackiej policji. Dodał, że kierowcy poruszający się autostradą muszą jednak uważać w miejscu wypadku, bo naprawiana będzie infrastruktura drogowa. Jak podała w sobotę GDDKiA, droga jest już przejezdna, ale w miejscu wypadku autokaru trwają prace porządkowe oraz wymiana barier. Na czas prowadzonych robót zostanie wyłączony pas wolny oraz awaryjny na odcinku około 100 m.

Prace mogą potrwać kilka godzin. W piątek tuż przed północą ukraiński autobus uderzył w osłonę energochłonną przy końcu pasa zjazdowego na MOP Kaszyce koło Jarosławia, a następnie w bariery i przewrócił się do rowu. W wypadku zginęło 5 osób, 29 przebywa w podkarpackich szpitalach, 14 jest w stanie ciężkim. Autokarem podróżowało 57 osób narodowości ukraińskiej. (PAP)

Wcześniej pisaliśmy:

Do wypadku doszło przed północą na autostradzie A4 w Lutkowie w powiecie jarosławskim. Autobus wiozący obywateli Ukrainy zjechał z drogi, wjechał w bariery zabezpieczające, a następnie przełamując zabezpieczenie zsunął się z nasypu do rowu. Autobusem podróżowało 57 obywateli Ukrainy, w tym dwóch kierowców. W wypadku zginęło 5 osób, a 39 wymagało hospitalizacji. Ok. godz. 13 w szpitalach przebywało 29 osób, w tym 14 w stanie ciężkim. Prokuratura ustaliła tożsamość trzech spośród pięciu osób, które zginęły w wypadku. To jedna kobieta i dwóch mężczyzn. Ich identyfikacja była możliwa dzięki dokumentom, które miały przy sobie. Tożsamość dwóch pozostałych ofiar śmiertelnych będzie ustalana. Wiadomo jedynie, że były to kobiety.

ZOBACZ TEŻ: Tragiczny wypadek autobusu na autostradzie A4. 5 osób zginęło, 34 ranne. Kim były ofiary?

- Pojazd nie był wycieczkowy, ale rejsowy, więc podróżujące nim osoby były przypadkowe – informuje zastępca prokuratora okręgowego w Przemyślu Beata Starzecka.

Z dotychczasowych wiadomości wynika, że w autokarze podróżowało 57 osób, w tym dwóch kierowców. Prokuratura będzie to także weryfikować, bowiem z listy pasażerów wynika, że pasażerów było 54.

- Za wcześnie jest jeszcze, by mówić o przyczynach wypadku, będzie to przedmiotem postępowania przygotowawczego pod nadzorem prokuratury - informuje zastępca komendanta wojewódzkiego Policji w Rzeszowie insp. Zbigniew Sowa. - Będzie to wymagało niewątpliwie czasu, zapewne będzie powoływany biegły z zakresu wypadków drogowych, który będzie się wypowiadał co do stanu technicznego, jak też innych okoliczności całego tego zdarzenia.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: 5 osób zginęło w wypadku autobusu na autostradzie A4. Jak doszło do tragedii? [REKONSTRUKCJA ZDARZEŃ]

Natychmiast po informacji o wypadku do zdarzenia skierowano Państwową i Ochotniczą Straż Pożarną, zespoły ratownictwa medycznego i policję. Wojewoda podkarpacki Ewa Leniart podkreśla, że akcja służb po wypadku autokaru została przeprowadzona w bardzo sprawny sposób.

- Służby zgłosiły się na miejscu zdarzenia w ciągu 10 minut od momentu otrzymania sygnału z dyspozytorni. Działania zostały bardzo sprawnie przeprowadzone – powiedziała wojewoda.

Tragiczny wypadek ukraińskiego autobusu. Nie żyje 5 osób

Jak poinformowali przedstawiciele straży pożarnej, po wypadku czterem osobom udało się o własnych siłach opuścić autobus, a do 43 osób strażacy musieli dostawać się przy użyciu specjalistycznego sprzętu, rozcinając konstrukcję i przekazując rannych ratownikom medycznym. Akcję wspierała „dronowa grupa specjalistyczna”, która z góry obserwowała cały teren.

ZOBACZ TAKŻE: PORUSZAJĄCA relacja ratowników z wypadku na A4. WSTRZĄSAJĄCE zdjęcia poszkodowanych [GALERIA]

- Mamy doświadczenia z poprzedniego takiego wypadku 3 lata temu z Leszczawy Dolnej, gdzie wiemy o tym, że osoby poszkodowane rozpierzchły nam się troszeczkę po terenie - poinformował st. bryg. Daniel Dryniak. - Do działań zostało zadysponowany 30 zastępów zarówno państwowej, jak i ochotniczej straży pożarnej, 112 strażaków, w tym wśród sił i środków było pięć zespołów ratownictwa technicznego, specjalistyczny dźwig.

Polskie służby pozostają w stałym kontakcie z ambasadorem Ukrainy w Polsce i konsulem generalnym w Lublinie, którzy są na bieżąco informowani o sytuacji obywateli Ukrainy podróżujących autokarem. Przedstawiciel konsulatu przebywa w miejscu pobytu osób, które nie wymagają hospitalizacji.

- Dla osób tych został zorganizowany transport zastępczy tak, by mogły kontynuować podróż zgodnie ze swoim miejscem przeznaczenia - powiedziała Leniart.

CZYTAJ WIĘCEJ: KATASTROFA na autostradzie A4. Nie żyje 5 osób! Mnóstwo rannych [ZDJĘCIA, WIDEO]

Według informacji podanych przez wojewodę po wypadku do szpitala trafiło 39 osób, z czego 9 osób już wypisano i są one transportowane do bursy w Jarosławiu celem kontynuacji podróży.

Wyrazy współczucia rodzinom ofiar wypadku ukraińskiego autokaru złożył premier Mateusz Morawiecki.

Komentarze
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE