Kuba Rozpruwacz do dziś budzi grozę. Kim był najsłynniejszy seryjny morderca w historii?
Kuba Rozpruwacz to postać, o której słyszał niemal każdy. Do dziś uznawany jest za jednego z najbardziej brutalnych seryjnych morderców w historii. Swoje zbrodnie popełniał w 1888 roku na terenie londyńskiej dzielnicy Whitechapel. Kim był naprawdę? Tego nie udało się ustalić do dziś. Określenie „Kuba Rozpruwacz”, a w zasadzie „Jack the Ripper” (gdyż sprawa miała miejsce w Wielkiej Brytanii), po raz pierwszy pojawiło się w listach wysyłanych do prasy przez osobę podającą się za sprawcę.
Morderca działał ze szczególnym okrucieństwem. Jego ofiary ginęły najczęściej od ran zadanych w okolice gardła, a ich ciała były następnie brutalnie okaleczane. Do zbrodni dochodziło w Whitechapel – jednej z najbiedniejszych i najbardziej przeludnionych dzielnic wiktoriańskiego Londynu. Warunki życia były tam niezwykle trudne, a znalezienie stałej pracy graniczyło z cudem. Dla wielu kobiet jedynym sposobem na zdobycie środków do życia była prostytucja. Według niektórych źródeł pod koniec XIX wieku funkcjonowały tam nawet 62 domy publiczne. Wiele kobiet świadczyło jednak usługi na własną rękę, szukając klientów na ulicach. To właśnie one stawały się ofiarami Kuby Rozpruwacza.
Makabryczne zbrodnie Kuby Rozpruwacza. Tak potraktował swoje ofiary
Pierwszą ofiarą Kuby Rozpruwacza była Mary Ann Nichols, której ciało odnaleziono w nocy z 30 na 31 sierpnia 1888 roku. Kobieta miała podcięte gardło oraz rozległe obrażenia brzucha. Już wtedy śledczy zwrócili uwagę na wyjątkową brutalność sprawcy.
W podobny sposób morderca pozbawił życia kolejne ofiary. Annie Chapman doznała poważnych obrażeń jamy brzusznej, a sprawca usunął część jej narządów wewnętrznych. Elizabeth Stride znaleziono z głęboką raną gardła, natomiast ciało Catharine Eddowes nosiło ślady licznych okaleczeń. W jej przypadku również stwierdzono rozległe obrażenia oraz ingerencję w narządy wewnętrzne.
Morderstwo Mary Jane Kelly różniło się od wcześniejszych zbrodni. Kobieta nie została zaatakowana na ulicy, lecz w mieszkaniu przy Dorset Street. Jej ciało było bardzo poważnie okaleczone, a część narządów wewnętrznych została usunięta. To właśnie ta zbrodnia jest uznawana za najbardziej brutalną spośród wszystkich przypisywanych Kubie Rozpruwaczowi.
Kuba Rozpruwacz był Polakiem? Ta teoria od lat rozpala wyobraźnię badaczy
Choć prawdziwa tożsamość Kuby Rozpruwacza nigdy nie została jednoznacznie ustalona, przez lata pojawiało się wiele teorii dotyczących tego, kim mógł być najsłynniejszy seryjny morderca w historii. Badacze, historycy i kryminolodzy analizowali życiorysy, zachowania oraz stan psychiczny osób, które mogły mieć związek ze zbrodniami popełnionymi w Whitechapel. Co ciekawe - wśród głównych podejrzanych znalazł się Polak!
Mowa o Aaronie Kośmińskim, polskim Żydzie mieszkającym na emigracji w Wielkiej Brytanii. Jego nazwisko pojawiało się w policyjnych dokumentach związanych ze śledztwem. Wiadomo również, że w późniejszych latach trafił do szpitala psychiatrycznego po załamaniu psychicznym. Podejrzenia części śledczych wzbudzał także fakt, że w sprawie pojawili się potencjalni świadkowie żydowskiego pochodzenia, którzy odmówili składania zeznań. Według niektórych teorii mogło to wynikać z tego, iż nie chcieli zaznawać przeciwko swojemu rodakowi.
Dodatkowo Kośmiński mieszkał w Whitechapel – londyńskiej dzielnicy, w której doszło do wszystkich zbrodni przypisywanych Kubie Rozpruwaczowi. Do zakładu psychiatrycznego trafił dopiero w 1891 roku, a więc po zakończeniu serii morderstw. Lekarze mieli zdiagnozować u niego halucynacje słuchowe, a także paranoidalny strach przed byciem zjedzonym. Sir Robert Anderson i Donald Sutherland, dwaj najwyżsi rangą oficerowie zaangażowani w sprawę byli przekonani, że to właśnie Kośmiński mógł być poszukiwanym mordercą. Mimo że mieli dostęp do wszystkich akt sprawy i dowodów rzeczowych, nigdy nie udało im się udowodnić tej tezy. Na przestrzeni lat w gronie podejrzanych znalazło się jednak jeszcze wiele innych mężczyzn.
Elegancki prawnik czy bezwzględny morderca? To on mógł być Kubą Rozpruwaczem
Jednym z możliwych sprawców był także Montague John Druitt. Mężczyzna był adwokatem w południowym Londynie i nauczycielem. Elegancko się ubierał, był przystojny i sprawiał wrażenie osoby zamożnej. Można by powiedzieć, że jego wizerunek był całkowitym przeciwieństwem „twarzy” seryjnego mordercy. Jednak nic bardziej mylnego! Rozpruwacz, mordując kolejne ofiary, musiał wzbudzać zaufanie kobiet, które były skłonne oddać mu się za pieniądze i udać się z nim w dobrze znane im, odludne miejsca. Musiały również wiedzieć, że mają do czynienia z osobą majętną, która będzie w stanie zapłacić za usługę.
W listopadzie 1888 roku Druitt został zwolniony z pracy, a pod koniec grudnia jego zwłoki odnaleziono w Tamizie. Mężczyzna odebrał sobie życie. Do dziś nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie do tego doszło i jak długo ciało spoczywało w wodzie. Co ciekawe, ostatnie morderstwo przypisywane Rozpruwaczowi miało miejsce 9 listopada, a więc mniej więcej w czasie, gdy Druitt stracił pracę. Później sprawca już nigdy nie zaatakował, co zdaniem części śledczych mogło oznaczać, że zmarł.
Rodzina Montague'a Druitta miała podejrzewać, że mężczyzna wykazywał mordercze skłonności, a jego brat wspominał o problemach natury psychicznej. Co więcej, Druitt miał pozostawić po sobie list pożegnalny, który według niektórych badaczy sugerował, że mógł mieć na sumieniu coś wyjątkowo potwornego.
Lekarz podejrzewany o bycie Kubą Rozpruwaczem. Uciekł do Ameryki po ostatniej zbrodni
Jednym z podejrzanych był również dr Francis Tumblety. Jak wiadomo, ofiary Rozpruwacza były okaleczone, pozbawione fragmentów skóry i niektórych narządów. To wskazywało na to, że morderca z hirurgiczną precyzją posługiwał się ostrym narzędziem. Wiedział także, gdzie w ludzkim ciele znajdują się poszczególne narządy, jak się do nich dostać i jak je wyciąć. Mówimy tu o XIX wieku, gdy nie była to wiedza powszechna, wyniesiona z lekcji biologii w szkole.
Tumblety był Amerykaninem. Tuż po zabójstwie ostatniej ofiary Rozpruwacza został zatrzymany jako podejrzany w sprawie. Z aresztu wyszedł za kaucją, a następnie uciekł do Ameryki. Wiadomo jednak, że mieszkając w Anglii, bardzo interesował się zbrodniami Rozpruwacza i często pojawiał się w miejscach zbrodni, analizując je. To z perspektywy czasu mogło wydawać się podejrzane.
Wielu badaczy kryminalistyki zwraca uwagę, że mordercy niekiedy trzymają się blisko miejsca zbrodni i próbują pomagać w śledztwie. Dzięki temu mogą sprawdzać, jak wiele odkryli śledczy, i w razie potrzeby mieć się na baczności. Z drugiej strony mogą też nasycać się tym, że sprawa jest na świeczniku, a wszystkie oczy skierowane są na ich makabryczne „dzieła”.
Skazany morderca i lekarz od nielegalnych aborcji. Czy to on był Kubą Rozpruwaczem?
W gronie podejrzanych znajduje się także lekarz Thomas Neill Cream. Specjalizował się on w przeprowadzaniu nielegalnych aborcji. Urodził się w Glasgow, studiował w Londynie i Kanadzie, gdzie rozpoczął swoją karierę zawodową. Później przeniósł się do Stanów Zjednoczonych. To właśnie tam został oskarżony o otrucie jednej ze swoich pacjentek i trafił do więzienia. Po pewnym czasie został zwolniony za dobre sprawowanie i wrócił do ojczyzny - do Londynu. Co ciekawe, w 1892 roku ponownie został aresztowany, tym razem w związku z innym brutalnym morderstwem. Ostatecznie skazano go na karę śmierci.
Istnieje teoria, że Cream, który miał wykazywać wyraźne skłonności do przemocy i zabijania, nie byłby w stanie wytrzymać kilkuletniej przerwy między kolejnymi zbrodniami. Zwolennicy tej hipotezy wskazują, że pomiędzy pierwszym zabójstwem w USA a kolejnym morderstwem w Londynie mogły istnieć inne ofiary, których nigdy z nim nie powiązano.
Problemem dla tej teorii pozostaje jednak sposób działania sprawcy. Otrucie pacjentki znacząco różniło się od brutalnych zbrodni przypisywanych Kubie Rozpruwaczowi. Nie można jednak całkowicie wykluczyć, że po pierwszym morderstwie jego chore żądze zaczęły się nasilać, a wraz z nimi rosła także brutalność popełnianych czynów.