Beton z Trasy Łazienkowskiej sypie się ludziom na głowę! Kiedy ruszy remont? "Oferta jest zbyt tania"

Trasa Łazienkowska się sypie
Autor: MARCIN WZIONTEK Trasa Łazienkowska się sypie

Lada moment rusza burzenie wiaduktów trasy Łazienkowskiej. Przynajmniej tak wydawało się nam w lutym, kiedy urzędnicy informowali o otwarciu przetargu, do którego zgłosiło się aż 10 firm. Trasa jednak do dziś stoi nieruszona, a wielkie kawałki betonu wciąż spadają na ziemię. Dlaczego, mimo rozstrzygniętego postępowania na wybór wykonawcy, potrzebny na gwałt remont wciąż się nie rozpoczął? Okazuje się, że urzędników pochłonęła biurokracja, a wybrana oferta okazała się... zbyt tania!

Dwa lata i osiem miesięcy - tyle ma trwać głośno zapowiadany przez stołeczny ratusz remont wiaduktów Trasy Łazienkowskiej. Jednak wciąż nie wiadomo kiedy dojdzie on do skutku. Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych rozstrzygnął przetarg na wybór wykonawcy. Została nim szwedzka firma Skanska. Jej pracowników jednak wciąż nie widać na placu budowy. - Poprosiliśmy firmę o wyjaśnienia dotyczące jej oferty i są one sprawdzane - stwierdziła tajemniczo Małgorzata Gajewska, rzeczniczka ZMID.

Drogowcy wprowadzają ograniczenie do 40 km/h na Trasie Łazienkowskiej. Pokazujemy co spowoduje absurdalny przepis

O jakie wyjaśnienia chodzi? Tu pojawia się niecodzienny problem. - Dotyczą one między innymi rażąco niskiej ceny zaproponowanej przez wykonawcę. Przepisy wymagają od nas tego, żeby poniżej pewnego progu zażądać wyjaśnień od firmy, tak żeby mieć gwarancję, że ona za tę kwotę zdoła wykonać wszystkie prace - stwierdziła Małgorzata Gajewska, która dodała, że jest to jedyny problem, który blokuje rozpoczęcie inwestycji. 

Ta „rażąco niska” kwota zaproponowana przez firmę Skanska to ponad 87 milionów złotych. Stołeczni urzędnicy nie potrafią na razie powiedzieć, kiedy rozpoczną się prace. Jednak o tym, że z wiaduktów odpadają kawałki betonu, konstrukcje podtrzymują specjalne podpory, a przechodniów i auta chroni siatka, alarmowaliśmy już od dłuższego czasu. Jedyną doraźną formą ograniczenia rozpadania się wiaduktów było zastosowanie ograniczenia prędkości na tym odcinku do 40 km/h na godzinę. Jednak tak, jak się można było tego spodziewać kierowcy nie respektują takiego przepisu

W planach jest całkowita modernizacja tego odcinka. Wiadukty zostaną zburzone, a na ich miejscu powstaną nowe, bardziej wytrzymałe i szersze. Przy okazji mają też zyskać pochylnie, umożliwiające łatwy dostęp do przystanków autobusowych. Na trasie zostanie ułożona cicha nawierzchnia, a wzdłuż niej staną latarnie z energooszczędnym oświetleniem ledowym. 

Remont może przynieść ze sobą długotrwałe utrudnienia. Prace mają być podzielone na etapy. Wykonawca najpierw ma zburzyć jeden wiadukt i puścić cały obustronny ruch po drugim. Jak ukończy remont, wykona ten sam zabieg z drugim wiaduktem. Kierowcy muszą się przygotować na gigantyczne utrudnienia w ruchu

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE