Warszawa: Przedsiębiorcy walczą o bazarek do ostatniej kropli krwi! Rady na wagę złota od Krajowej Izby Gospodarczej [GALERIA]

2020-12-14 8:00
Przyszłość handlarzy z bazarku na Gocławiu jest w ich rękach
Autor: Artur Hojny Przyszłość handlarzy z bazarku na Gocławiu jest w ich rękach

Przedsiębiorcy pracujący na gocławskim bazarku chwytają się czego mogą, żeby tylko uratować swój biznes. Toczą bój między Spółdzielnią Mieszkaniową Gocław Lotnisko i deweloperem, który chce rozpocząć budowę nowych bloków na tamtym terenie. Handlarzom zostało niewiele czasu, bo trzymiesięczne wypowiedzenie kończy się dnia 31 Stycznia. Co mają robić? KIG radzi.

Kupcy z Bazarku na rogu Bora-Komorowskiego i Umińskiego muszą się wynieść po nowym roku. Zarząd Dzielnicy Praga-Południe z Tomaszem Kucharskim, burmistrzem Pragi-Południe na czele, pełni rolę mediatora pomiędzy tymi dwiema stronami. Do tej pory udało się ustalić alternatywną lokalizację dla bazarku, która miałaby się znaleźć koło żłobka, przy ul. Nowaka-Jeziorańskiego. - Zarząd Dzielnicy nadal będzie mediował w tej sprawie, tak aby proces ten odbył się w sposób harmonijny i z korzyścią dla obu stron oraz dla korzystających z bazarku mieszkańców. – zapowiada Michał Szweycer, z zespołu Promocji i Kontaktów z Mediami dla Dzielnicy Praga Południe. Już dwa takie spotkanie z burmistrzem handlarze odbyli.

Przedsiębiorcy nie są zadowoleni raz, z lokalizacji, a dwa to z kosztów, jakie poniosą, aby móc zacząć tam sprawnie działać. – W obecnej lokalizacji mamy wszystko, pętlę autobusową i wiele osiedli. Ta nowa lokalizacja byłaby tylko dla klientów zmotoryzowanych – żali się jeden z przedsiębiorców gocławskiego bazarku. W okolicy nie ma ani przystanku autobusowego, a dostęp do bazarku byłby utrudniony, ponieważ tuż za nim znajduje się kanał i trasa Siekierkowska.

Tłumy na bazarach podczas epidemii koronawirusa

Przedsiębiorcy napisali nawet do Krajowej Izby Gospodarczej z prośbą o jakąś pomoc i o dziwo taką dostali. Mimo iż KIG zrzesza organizacje gospodarcze i społeczne, to na prośbę prezesa zgłosił się do przedsiębiorców doradca Michał Konwicki z poradami. – Najważniejsze jest, aby dotrzymać terminów, żeby 36-ciu przedsiębiorców nie zostało na bruku. – mówi Michał Konwicki. Są dwa wyjścia z tej sytuacji. Albo pójść na ugodę i za porozumieniem stron uzyskać jak najkorzystniejsze warunki do przeniesienia się ze swoim biznesem, albo iść na udry i wytoczyć proces spółdzielni. Przez to inwestycja przeciągnie się o kilka lat, a handlarze zyskają trochę czasu. – To już przedsiębiorcy muszą sobie wykalkulować co im się bardziej opłaca. – radzi doradca prezesa Krajowej Izby Gospodarczej.

Jeśli termin wypowiedzenia minie, a handlarze nie będą mieć zawartej umowy wiążącej ze spółdzielnią, to zostaną z niczym. Przyszłość kupców z gocławskiego bazarku jest teraz w ich rękach.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE