Burza po gali Orłów 2026. Internauci podzieleni po występie Andrzeja Konopki. Wpadka przy ogłaszaniu zwycięzców?

2026-03-10 11:05

28. gala Polskich Nagród Filmowych Orły przyniosła wiele emocji i wzruszeń. Choć tego wieczoru nagrody otrzymali najważniejsi twórcy polskiego kina, to jednak nie laureaci znaleźli się w centrum uwagi. Spore zamieszanie wywołał prowadzący wydarzenie Andrzej Konopka, który… sam był jednym z nominowanych. Jego występ podzielił widzów, a jedna ze scenicznych wymian zdań z Leszkiem Lichotą wywołała szczególnie duże poruszenie w sieci.

Gwiazdy i wielkie nazwiska na gali Orłów

W poniedziałkowy wieczór odbyła się już 28. ceremonia wręczenia Polskich Nagród Filmowych Orły, nazywanych często polskimi Oscarami. Na wydarzeniu pojawiła się śmietanka rodzimego kina i show-biznesu. Na czerwonym dywanie można było zobaczyć m.in. Krystynę Jandę, Igę Lis czy Katarzynę Wajdę.

Szczególnym momentem gali było przyznanie nagrody za całokształt twórczości Krystynie Jandzie. Wśród filmów triumfował natomiast "Dom dobry" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego.

Jednym z bohaterów wieczoru został Andrzej Konopka, który zwyciężył w kategorii Najlepsza Drugoplanowa Rola Męska za film "LARP. Miłość, trolle i inne questy". Co ciekawe, tego samego wieczoru pełnił także rolę gospodarza całej ceremonii.

Polecamy: Orły 2026 zostały rozdane! Znamy laureatów "polskich Oscarów"

Andrzej Konopka - prowadzący, który sam był nominowany

To właśnie ten fakt wzbudził najwięcej emocji wśród widzów. Andrzej Konopka prowadził galę w stylu przypominającym amerykańskie ceremonie rozdania nagród - z dużą dawką żartów, ironii i bezpośrednich komentarzy do gości.

Choć wielu widzów doceniło jego swobodę i poczucie humoru, część internautów zwróciła uwagę na potencjalny konflikt interesów.

Aktor, który jest nominowany do Orłów, nie powinien prowadzić jednocześnie gali.

Pan Andrzej jest świetnym aktorem, ale albo jest się nominowanym, albo prowadzącym.

Nie brakowało jednak także głosów zachwytu. Widzowie chwalili Konopkę za energię i dystans do samego siebie. Warta zapamiętania była także jego wymiana zdań z Leszkiem Lichotą.

Zobacz także: Gwiazdy błyszczą na gali Orły 2026! Posągowa Iga Lis, elegancka Anna Seniuk i pozłacana Matylda Giegżno!

Zaskakująca wymiana zdań z Leszkiem Lichotą

Jednym z najbardziej komentowanych momentów gali była scena z udziałem Leszka Lichoty. Aktor wręczał nagrodę za Najlepszy Dźwięk, ale zanim ogłoszono zwycięzców, między nim a prowadzącym wywiązała się nietypowa rozmowa.

Aktor dysponujący tak perlistą dykcją i tak rozbudowanym aparatem mowy, że na planie nie trzeba powtarzać dubli, nawet gdyby dźwiękowiec nie wyłączył magnetofonu. Przed wami charyzmatyczny i enigmatyczny Lechu Lichota. Dajcie brawa

- powiedział Konopka.

Cześć Andrzej. Oj, Andrzej, Ty naprawdę wierzysz, że to, co tu robisz, jest zabawne?

- rzucił na powitanie Lichota.

Prowadzący próbował obrócić sytuację w żart, pytając publiczność, czy dobrze się bawi. Lichota jednak dalej ciągnął swoją uszczypliwość.

Ja średnio. Myślałem, że w naszym wieku nie trzeba już będzie pajacować…

- odpowiedział.

Konopka szybko odbił piłeczkę, sugerując, że kolega może być zazdrosny o rolę prowadzącego. Publiczność reagowała śmiechem, choć część widzów zastanawiała się później w sieci, czy była to zaplanowana scenka, czy spontaniczna wymiana zdań.

Wpadka przy ogłaszaniu zwycięzców?

Nie obyło się też bez drobnej wpadki. Gdy nadszedł moment ogłoszenia laureatów w kategorii Najlepszy Dźwięk, Lichota najpierw zapowiedział zwycięstwo filmu "Chłopi. Chłopi", by po chwili poprawić się i ogłosić właściwy tytuł: "Chopin, Chopin".

Myślicie, że było to zaplanowane?

Super Express Google News
QUIZ. Trzy tytuły, jedna aktorka! My podajemy tytuły filmów, Ty zgadujesz, o jaką gwiazdę chodzi. Dasz radę?
Pytanie 1 z 10
Na początek coś łatwego: "Titanic", "Rzeź", "Zakochany bez pamięci"
Tomasz Schuchardt dostał Orła i opowiedział o Smarzowskim. Rola w "Domu dobrym" zmieniła jego życie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki