Jan Frycz zmarł nagle 15 sierpnia tego roku, pozostawiając w żałobie najbliższych, przyjaciół i fanów. Jego pogrzeb odbył się dopiero 7 września, a więc dopiero ponad 3 tygodnie po śmierci wybitnego aktora. Zmarły gwiazdor na pochówek czekał tak długo, ponieważ trzeba było dopełnić wielu formalności, które były wymagane, by został pożegnany podczas uroczystości o charakterze państwowym.
Ostatecznie 7 września Frycz spoczął w Alei Zasłużonych na Starych Powązkach w Warszawie. 7 tygodni później odwiedziliśmy jego grób. Jak się prezentuje?
Grób Jana Frycza blisko 2 miesiące po pogrzebie i kilka dni przed Świętem Zmarłych
Pogrzeb Frycza był bardzo uroczysty. Ceremonia rozpoczęła się przed południem w Sali Pożegnań na Powązkach Wojskowych. Miała charakter państwowy i świecki. Nie było więc religijnych symboli, a zamiast księdza uroczystość prowadził mistrz ceremonii. Na pożegnaniu przemawiali bliscy, przyjaciele, a także osoby, które przez lata spotykały artystę w teatrach i na planach. Jednak na cmentarzu pojawił się ksiądz, był też krzyż.
Po pożegnaniu i pochówku miejsce ostatniego spoczynku gwiazdora zostało pokryte kwiatami. Były wieńce i wiązanki, ale tylko od najbliższej rodziny, ponieważ żałobnicy pojawili się na uroczystości bez kwiatów - dokładnie tak, jak prosili bliscy zmarłego.
Teraz, blisko 2 miesiące po pogrzebie i kilka dni przed listopadowym Świętem Zmarłych, grób Frycza nadal wygląda okazale. Już z daleka widać, że je bliscy bardzo o niego dbają. Na nagrobku ustawiono jesienne rośliny, jest bluszcz oraz drobne, czerwone kwiatki. Nie brakuje też zniczy. Miejsce pochówku okryto sztuczną trawą, a wszystko jest czyste i schludne.
Zdjęcia z cmentarza znajdziecie niżej.