Udział w "Sanatorium miłości" odmienił życie wielu uczestników. Jedni znaleźli miłość, inni zyskali popularność i nowe możliwości. Zdzisław, król turnusu 7. sezonu, nie ukrywa, że program przyniósł mu wiele, choć jego historia uczuciowa po emisji nie zakończyła się szczęśliwie.
Nie przegap: "Sanatorium miłości" 2026. Uczestnicy nowej edycji zaskakują
"Dziniu" rozstał się z partnerką
Podczas prezentacji wiosennej oferty programowej TVP, Zdzisław pojawił się w towarzystwie Uli, królowej turnusu. W rozmowie z bohaterami "Sanatorium miłości" wyszło na jaw, że związek "Dzinia" nie przetrwał próby czasu.
Poznałem partnerkę, ale po ośmiu miesiącach nasz związek się zakończył. Jest mi przykro, ale takie jest życie
- powiedział szczerze.
Mimo rozstania senior nie traci nadziei.
Nie zamierzam się poddawać. Jestem singlem i wciąż jestem otwarty na miłość. To najważniejsza rzecz w życiu
- podkreślił.
Udział w hitowym show sprawił, że Zdzisław stał się rozpoznawalny. Jak przyznaje, nie spodziewał się aż takiego zainteresowania.
Nie przypuszczałem, że ten program jest aż tak popularny. Otrzymywałem wiele wiadomości i propozycji, ale podchodzę do tego z dystansem. Najważniejsze jest prawdziwe poznanie drugiego człowieka
- zaznaczył.
Seniorzy z "Sanatorium miłości" cieszą się życiem
Król turnusu nie ma wątpliwości, że program daje seniorom coś więcej niż tylko telewizyjną przygodę.
Wiele osób myśli, że na emeryturze życie się kończy. A moim zdaniem wtedy dopiero się zaczyna. Wiek nie ma znaczenia. Trzeba mieć odwagę i chcieć żyć
- powiedział w rozmowie z nami Zdzisław.
Ula również nie kryje wdzięczności za udział w programie.
"Sanatorium miłości" pokazało, że wszystko jest możliwe. Miłość można znaleźć wszędzie
- przyznała.
Urszula miała szczęście, gdyż w programie poznała Stanleya, z którym tworzy szczęśliwy związek i niedawno doszło nawet do zaręczyn. Na razie zakochana para nie planuje ślubu.
Przed widzami kolejny sezon "Sanatorium miłości". Jak ujawnili Ula i Zdzisław, produkcja szykuje wyjątkową niespodziankę dla fanów randkowego show. Po każdym odcinku kamery pokażą, jak potoczyły się losy ulubionych uczestników z poprzednich sezonów. Nie możecie tego przegapić.