Spis treści
Dolly Parton zyskała popularność dzięki swojemu talentowi, wielkiemu sercu i wyjątkowej charyzmie. Muzyczna gwiazda przez ponad 60 lat zachwycała publiczność na całym świecie. Nic dziwnego, że wiadomość o jej śmierci wstrząsnęła milionami fanów. Piosenkarka zmarła na raka, z którym walczyła w ukryciu. Jej siostra poinformowała, że przed śmiercią gwiazda była gotowa, by pomóc innym chorym.
Dolly Parton nie żyje. Żałoba po śmierci gwiazdy
Artystka odeszła w ukochanym Nashville, mając 80 lat. W marcu ubiegłego roku zmarł jej mąż, Carl, co cieniem położyło się na samopoczuciu piosenkarki. Wtedy też Dolly Parton przestała koncertować i skupiła się na swoim zdrowiu. Pomimo przeciwności losu nie przerwała pracy. Gwiazda przygotowywała się na m.in. otwarcie muzeum i premierę musicalu. Tuż przed śmiercią zapewniała, że ma dużo odpoczynku i dzieliła się wielkimi planami na przyszłość.
ZOBACZ TEŻ: Dolly Parton i Carl Dean. Wielka miłość z bolesną tajemnicą w tle. Przeszli razem przez wszystko
Po odejściu artystki okazało się, że walczyła z nowotworem. Tłumy jej fanów zebrały się pod domem, w którym mieszkała, aby uczcić jej pamięć. Również najbardziej znane twarze ze świata muzyki wyraziły ogromny smutek. Nie zabrakło słów od chrześnicy artystki, Miley Cyrus.
Nie tylko piosenkarka. Dolly była ulubienicą dzieci
Legenda muzyki pozostawiła po sobie ponad trzy tysiące utworów, ale także spory majątek, który zawdzięcza grze w filmach i mądrym inwestycjom. Zawsze szczerze wspominała o swoim życiu w ubóstwie. Jej dom rodzinny nie miał wody i prądu. Mieszkała tam z jedenaściorgiem rodzeństwa. Wielokrotnie po osiągnięciu sukcesu skupiła się na pomocy innym, w szczególności dzieciom. Dolly Parton przeznaczyła kilkaset milionów dolarów dla potrzebujących. Założyła również bibliotekę, dzięki której dzieci z USA miały stały dostęp do darmowych książek. Gwiazda robiła wszystko, aby wspierać innych, aż do samego końca.
ZOBACZ TEŻ: Dolly Parton nie żyje. Tak uczcił jej pamięć brytyjski pałac królewski
Siostra Dolly Parton ujawnia: chciała poświęcić się nauce
Stella Parton to młodsza o trzy lata siostra zmarłej artystki. 77-latka zdecydowała się udostępnić list, w którym opisała, że wraz z Dolly codziennie budziły się wcześnie rano i z kubkiem gorącej kawy plotkowały o wszystkim.
Ponadto wyjawiła, że legendarna piosenkarka postanowiła po usłyszeniu diagnozy wyrazić zgodę na eksperymentalne metody leczenia, jeśli standardowe procedury nie będą pomocne. Piosenkarka chciała podjąć się nowatorskiej terapii nie po to, żeby samej sobie przedłużyć życie, tylko aby ułatwić badania i pomóc w rozwoju leków na choroby nowotworowe.
- Ona była dokładnie taka, jaką widział ją świat. Ostatnio mi powiedziała, że jeśli nie byłoby już dla niej nadziei, pozwoliłaby swojemu zespołowi medycznemu na wypróbowanie eksperymentalnych leków w nadziei na pomoc innym w przyszłości. Moja siostra zawsze myślała o innych, więc jeśli chcecie uhonorować jej dziedzictwo, okazujcie więcej dobroci, pocieszajcie innych i dajcie im więcej czasu oraz środków, tak jak ona to robiła do samego końca - napisała siostra Dolly Parton, Stella.