Tragedia w domu Sylwii Peretti. To już 3 lata
Sylwia Peretti przeżyła największy dramat, jaki może dotknąć rodzica - straciła ukochane dziecko, jedynego syna. Patryka urodziła młodo i łączyła ich bardzo silna więź, łączyły też pasje i zainteresowania. Oboje uwielbiali auta. Niestety, młody Peretti połączył miłość do motoryzacji z alkoholem, co okazało się tragiczne w skutkach. W 3. rocznicę śmierci syna Sylwia pokazała, gdzie spędził ten dzień pełen zadumy.
Na nagraniu, które opublikowała na InstaStory widać Sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie. W pewnym momencie w kadrze pojawia się też dłoń Sylwii i szklany, duży znicz nie z jednym, a aż z 4 imionami - Patryk, Marcin, Michał, Aleksander. Jest też data śmierci młodych mężczyzn - 15 lipca 2023 r. Na nagranie widnieje też czarne serce i litery: P.M.M.A. Imiona należą do ofiar wypadku, w którym zginął syn gwiazdy.
Zobacz także: Sylwia Peretti nie wytrzymała. Opublikowała emocjonalne oświadczenie
Cztery anioły
Dzień później Peretti pokazała swoją kolekcję aniołów, do której dołączyły nowe pozycje - 4 aniołki-chłopcy. Wzruszona celebrytka wyznała:
Wiecei, że polubiłam się z aniołami. Będąc w kwiaciarni i kupując różne rzeczy, zobaczyłam na wystawie 4 aniołki, 4 chłopców. Przypadek?
Zobacz także: Dramatyczne wyznanie Sylwii Peretti. W rocznicę śmierci syna ujawniła bolesną prawdę
Koszmar w środku wakacji
W lipcu 2023 roku życie Sylwii Peretti wywróciło się do góry nogami. Jej jedyny syn, Patryk, zginął w tragicznym wypadku samochodowym w Krakowie. Do zdarzenia doszło w nocy z 14 na 15 lipca, gdy rozpędzony samochód uderzył w bariery na moście Dębnickim i dachował. W aucie znajdowało się czterech młodych mężczyzn - żaden z nich nie przeżył. Wieść o tragedii błyskawicznie obiegła media. Dla gwiazdy programu "Królowe życia" był to cios, z którym nigdy się nie pogodzi. Sylwia Peretti na długi czas wycofała się z życia publicznego i zamilkła w mediach społecznościowych. Zamiast błysku fleszy pojawiły się cisza, żałoba i próba odnalezienia się w nowej rzeczywistości.
Choć od tragedii minęły już trzy lata, pamięć o synu pozostaje ważną częścią jej codzienności. Peretti sporadycznie pojawia się publicznie i znacznie rzadziej dzieli się swoim życiem niż przed wypadkiem, choć z każdym miesiącem otwiera się bardziej i bardziej, zaczyna się śmiać, a nawet podróżuje z mamą jako ulubioną towarzyszką. Kiedy zabiera głos, często podkreśla, jak ogromną wartość ma pamięć o bliskich i jak bardzo jedno wydarzenie potrafi zmienić całe życie.
Jeżeli po tym wszystkim miałabym zostawić Wam jedną radę, byłaby taka sama jak zawsze. Doceniajcie obecność. Kochajcie się. Nie odkładajcie słów "kocham Cię" i "przepraszam". Nie wychodźcie z domu pokłóceni. Bo nic nie jest dane na zawsze. Dziś ktoś siedzi naprzeciwko Was przy stole. Je śniadanie. Zostawia po sobie okruszki. Jutro może go już nie być. A Wy będziecie gotowi całować nawet te okruszki, byle jeszcze przez chwilę poczuć jego obecność - napisała Peretti w rocznicę.
Zobacz także: Trzy lata po tragedii Sylwii Peretti. Tak wygląda jej życie dziś. "Umarłam razem z moim dzieckiem"
Zobacz więcej zdjęć. Sylwia Peretti na wakacjach. Pokazała się w bikini, zwiedzała cmentarz! A to wszystko z ukochaną mamą