Historyczny finał. Maja Chwalińska dokonała cudu
Sobotni mecz w finale Roland Garros Maja Chwalińska przegrała z Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. Wynik nie oddaje jednak skali tego, czego dokonała 24-letnia Polka. Do finału w Paryżu dotarła z kwalifikacji, jako pierwsza zawodniczka w erze Open, która przeszła tę drogę aż do meczu o wielkoszlemowy puchar. Rywalizację rozpoczynała jako dopiero 114. rakieta świata, a po drodze ogrywała kolejne, znacznie wyżej notowane przeciwniczki.
Nic dziwnego, że jej przygoda na kortach Rolanda Garrosa stała się jedną z największych sensacji turnieju i przykuła uwagę nie tylko kibiców tenisa, lecz całej Polski.
Nie przegap: Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor kibicowali Mai Chwalińskiej w Paryżu! Wszystko pokazali
Podsiadło zaśpiewał dla niej "Sto lat"
Wśród osób, które wspierały Maję Chwalińską, nie zabrakło gwiazd estrady. Tuż przed finałem specjalne nagranie dla tenisistki przygotował Dawid Podsiadło. Artysta z humorem zapowiedział, że chętnie potrzymałby zwycięski puchar, gdyby tylko Polka mu na to pozwoliła, i zapewnił, że tego wieczoru sto tysięcy osób odśpiewa dla niej "Sto lat".
Nie chcę mówić, żebyś dała mi potrzymać statuetkę, ale gdybyś mogła, to bym bardzo to docenił. Bardzo bym chciał. Tutaj dzisiaj wieczorem sto tysięcy osób będzie śpiewało dla ciebie sto lat. Oczywiście będzie wszystko dobrze w finale, trzymamy kciuki
- mówił artysta w filmiku wyemitowanym tuż przed meczem na antenie TVN.
Słowa nie pozostały tylko obietnicą. Podczas sobotniego koncertu w Chorzowie cały stadion faktycznie zaśpiewał Mai - był to symboliczny gest wsparcia w dniu jej najważniejszego meczu w karierze.
Polecamy: Dawid Podsiadło naprawdę to zrobił. Maja Chwalińska doceniona przez muzyka
Riposta tenisistki rozbawiła internet
Maja Chwalińska nie pozostała dłużna. Wieczorem podziękowała kibicom za wsparcie, zamieszczając w sieci krótki wpis pożegnalny skierowany do Paryża. Nie zapomniała przy tym o muzyku, który tak bardzo chciał potrzymać jej trofeum.
W jednej z relacji na Instagramie tenisistka zwróciła się bezpośrednio do Podsiadły, proponując mu nagrodę pocieszenia.
Pucharu nie mam, ale mogę dać ci talerz, Dawid!
- napisała nawiązując do tego, że z finału wróciła bez głównego trofeum.
Teraz czekamy na odpowiedź Dawida.