Spis treści
Uroczystość wręczenia Orłów stanowi absolutne święto rodzimej kinematografii. Prestiżowe trafiają w ręce wybitnych reżyserów, aktorów oraz scenarzystów w kilkunastu różnych kategoriach. Na tegorocznym czerwonym dywanie tradycyjnie stawiła się czołówka osobistości ze świata sztuki. Wieczór stanowił doskonałą przestrzeń do celebrowania artystycznych triumfów oraz docenienia ogromnego wysiłku ekip filmowych. Wydarzenie to jednak nie tylko uśmiechy i statuetki, ale także czas na głęboką zadumę.
Orły 2026 zgromadziły tłumy. "Dom dobry" zdominował galę
Tradycja wręczania tych wyróżnień sięga już ponad dwudziestu pięciu lat. Prestiżowe statuetki przyznawane z ramienia Polskiej Akademii Filmowej stanowią obiekt pożądania niemal każdego krajowego twórcy. Podczas obecnej edycji niekwestionowanym faworytem okazał się "Dom dobry", wyreżyserowany przez Wojciecha Smarzowskiego. Film zgromadził aż trzynaście szans na wygraną, a zwyciężył pięciokrotnie. Obok dyskusji o kreacjach celebrytów czy żartów, ceremonia dostarczyła również chwil pełnych powagi oraz autentycznego wzruszenia.
ZOBACZ TEŻ: Gwiazdy błyszczą na gali Orły 2026! Posągowa Iga Lis, elegancka Anna Seniuk i pozłacana Matylda Giegżno!
Hołd dla Bożeny Dykiel i Edwarda Linde-Lubaszenki. Na gali upamiętniono zmarłe gwiazdy
Zgodnie z wieloletnim i niezwykle ważnym obyczajem, środowisko filmowe zjednoczyło się w zadumie. Obecni na sali goście wspólnie upamiętnili tych artystów, którzy odeszli bezpowrotnie w okresie od ostatniego rozdania nagród w 2025 roku.
Świat filmu zrezygnował ze zwyczajowej minuty ciszy na rzecz niezwykle żywiołowej reakcji. Zgromadzona publiczność podniosła się z miejsc, aby długimi i potężnymi brawami podziękować nieżyjącym już twórcom za ich dorobek. Szczególne emocje towarzyszyły wspomnieniu Bożeny Dykiel oraz Edwarda Linde-Lubaszenki, którzy zmarli w lutym bieżącego roku. Wśród żegnanych oklaskami znaleźli się także Ewa Dałkowska, Mirosław Chojecki, Jadwiga Jankowska-Cieślak, Michał Urbaniak, Maciej Karpiński i Jacek Kulczycki.