Ralph Kaminski też odpalił się na słowa Skolima. Wspomniał swoje trudne początki

2026-06-03 11:41

Nie milkną echa afery związanej z rządowym projektem ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów. Skolim nie krył swojej krytycznej opinii na ten temat, wywołując jednoznaczne odpowiedzi kolegów i koleżanek z branży. Teraz do dyskusji dołączył Ralph Kaminski, bez ogródek zwracając się bezpośrednio do "króla latino disco".

Projekt ustawy przewidujący ZUS-owską pomoc dla artystów wzbudził wiele emocji nie tylko wśród polityków i internautów. Same gwiazdy polskiego show biznesu zajęły różne stanowiska, a szerokim echem odbiła się wulgarna wypowiedź Skolima. Po serii reakcji innych artystów głos zabrał również Ralph Kaminski, tłumacząc "Skolimusiowi" swoją perspektywę i wspominając własne, trudne początki w branży.

Skolim wulgarnie o składkach dla artystów. Król latino disco doczekał się fali odpowiedzi

Słowa Skolima - szczególnie "jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś ku*wy i ćp*nów" - podzieliły internautów w sprawie wsparcia socjalnego państwa względem osób w zawodach artystycznych. Piosenkarzowi dobitnie odpowiedziała między innymi Doda, która również nie gryzie się w język przy wyrażaniu swoich przekonań. Do dyskusji włączył się też Ralph Kaminski. W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu zwrócił się bezpośrednio do Skolima, dodając na wstępie, że nie ma jego numeru telefonu, a wiadomości na Instagramie pozostały bez odpowiedzi.

Ralph Kaminski wprost do Skolima. "Artyści to nie tylko celebryci"

Wykonawca "Balu u Rafała" podkreślił, że w kontrowersyjnym projekcie uchwały nie chodzi wsparcie dla o wszystkich artystów, w tym tych cieszących się statusem celebrytów. Państwo miałoby realnie pomóc tym osobom, które w całym kraju wykonują zawody artystyczne, znajdując się jednocześnie w kiepskiej sytuacji finansowej.

"Ta ustawa w ogóle nie ma na celu, nie miała na celu pomocy ludziom uprzywilejowanym. Bo prawda jest taka, że ja jako twórca, który pracuje już od 10 lat jako artysta, żyję z tego, żyję dzięki swoim słuchaczom, dzięki swojej sztuce, dzięki swojej też, wiadomo, ciężkiej pracy. Płacę ogromne podatki na ten kraj i chciałbym, żeby te gigantyczne podatki z moich nieraz sporych zarobków, co by jak co nie mówić, szły dla artystów, którzy są w potrzebie. Bo artyści to nie tylko te gwiazdy czy celebryci, których państwo tak niektórych nie lubią, tylko jest mnóstwo, ogrom ludzi, których wy nie widzicie. Ludzi, którzy potrzebują wsparcia" - powiedział.

Gwiazdor wspomina swoje trudne początki

Ralph Kaminski powołał się też na osobiste doświadczenia. Jak wspomniał w opublikowanym filmiku, sam musiał dorabiać w kawiarni i dzielić mieszkanie ze współlokatorami, a debiut i pierwsze sukcesy muzyczne wcale nie gwarantowały mu stabilności finansowej. Dopiero w wieku 29 lat - zatem w czasie premiery "Kosmicznych energii" i wygranej na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej - odważył się na wynajem całego mieszkania, ponieważ wciąż nie było go stać na zakup własnego lokum. Na zakończenie 35-letni muzyk raz jeszcze zwrócił się do Skolima z prośbą o przeprosiny.

"Dopiero zadebiutowałem jako 26-latek, ale to, że wydałem swoją pierwszą płytę czy drugą płytę... ja naprawdę nie czułem, że to jest coś, co pozwoli mi się utrzymać. Żyłem w ciągłym lęku, czy ja muszę szukać jakiejś pracy. W ogóle moim totalnym marzeniem było to, żeby móc się utrzymać z pracy artystycznej. [...] Ja mam taką prośbę do ciebie, Skolimuś. Weź ty chłopie, przeproś może po tym, co powiedziałeś. Pamiętaj, że masz ogromną moc, ogromną moc. Grasz 500 koncertów rocznie, dziennie to jeszcze nie. Weź ty wytłumacz, bo ja rozumiem, że cię poniosło" - podsumował Ralph.

Sonda
Zgadasz się ze Skolimem?
Ralph Kaminski Sopot Hit Festiwal

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki