Wiadomo, kto zastąpi Jana Frycza! Po jego śmierci nie zmieniono daty premiery

Jan Frycz zmarł nagle w połowie sierpnia tego roku. Aktor chorował, jednak wciąż był aktywny zawodowo. Gdy odszedł, okazało się, że pracował nad "Oresteją", sztuką Teatru Narodowego w Warszawie. Próby były na zaawansowanym etapie, dlatego nie przełożono premiery - ta już 10 października. Po śmierci Frycza zaczęły się poszukiwania zastępstwa. Wiadomo, kto dołączył do zespołu i pojawi się w spektaklu.

Jan Frycz odszedł w połowie sierpnia. Szukano zastępstwa. Kto zagra jego rolę?

Jan Frycz zmarł 15 sierpnia. Był ciężko chory, jednak łączył leczenie z pracą zawodową, a każdą wolną chwilę starał się spędzać z rodziną. Gwiazdor odbywał próby do sztuki "Oresteja", której premierę zaplanowano na 10 października. Kiedy odszedł, teatralnej machiny nie dało się już zatrzymać. Wstrzymano, co prawda, zapowiadaną sprzedaż biletów, ale ta w końcu ruszyła 3 września. Po śmierci Frycza zaczęto pilnie szukać za niego zastępstwa. 

Właśnie wróciłem ze spotkania z zespołem "Orestei", gdzie też rozmawialiśmy o tym. Rozważamy różne opcje z Lukiem Percevalem i z zespołem. (...) Nie będzie zmiany daty - mówił "Super Expressowi" Jan Klata, dyrektor Teatru Narodowego w Warszawie.

Zobacz także: Widz uratował życie Mariusza Bonaszewskiego. Aktor "Na dobre i na złe" miał skomplikowaną operację

Już wiadomo, że rolę w przedstawieniu przejął występujący gościnnie w Teatrze Narodowym Mariusz Bonaszewski. Ponieważ szybko znaleziono utalentowanego aktora godnego roli, próby przebiegały według planu i premiera nie była zagrożona. Odbędzie się dokładnie wtedy, gdy zapowiadano.

Premiera przedstawienia na motywach trylogii Ajschylosa odbędzie się 10 października w Sali Bogusławskiego. Kolejne terminy: 11, 13, 14, 15 października | 14, 15, 17, 18 listopada. Zapraszamy! - czytamy na facebookowym koncie teatru.

Mariusz Bonaszewski jest związany z Teatrem Nowym w Warszawie. To 62-letni aktor znany nie tylko ze scen teatralnych, ale i filmów czy seriali. Grał w produkcjach "Glina. Nowy rozdział", "Krew z krwi", "Kibic", pojawił się w "Szadzi 3" czy "Zatoce szpiegów".

Zobacz także: Szukają zastępstwa za Jana Frycza w Teatrze Narodowym. Do premiery spektaklu zostało mało czasu

O czym jest "Oresteja"?

"Oresteja" to sztuka oparta na motywach trylogii Ajschylosa. Za scenariusz i reżyserię odpowiada Luk Perceval, a za przekład scenariusza (z języka angielskiego) Tadeusz Sławek. O czym jest przedstawienie? Na facebookowej stronie Teatru Narodowego czytamy:

Co pozostaje z wojny, gdy ta oficjalnie się już zakończy? "Oresteja" to historia powrotu do domu, w którym nic nie jest już takie, jak kiedyś. Do domu, w którym trudno odróżnić sprawiedliwość od zemsty, a ofiarę od oprawcy. Luk Perceval, jeden z najważniejszych twórców europejskiego teatru, w swojej pierwszej pracy w Teatrze Narodowym wraca do najstarszej zachowanej tragicznej trylogii nie po to, by opowiedzieć antyczną historię raz jeszcze. Interesuje go mechanizm, który sprawia, że przemoc nie kończy się wraz z końcem wojny. Wręcz przeciwnie - przenosi się do naszych domów, do pamięci, języka i relacji między ludźmi.

Zobacz także: Tak teraz wygląda grób Jana Frycza. Mnóstwo wieńców, choć pojawiła się prośba o nieprzynoszenie kwiatów!

Zaskakująca muzyka wybrzmiała na pogrzebie Jana Frycza! Słynny zespół rockowy na pożegnaniu legendarnego aktora

Kto odpowiada za "Oresteję"? Aktorzy i twórcy

W sztuce występują Ewa Bukała, Aleksandra Justa, Karolina Staniec, Danuta Stenka, Hanna Wojtóściszyn, Robert Czerwiński, Cezary Kosiński i Mariusz Bonaszewski.

  • scenariusz i reżyseria: Luk Perceval
  • scenografia i kostiumy: Annelies Vanlaere
  • reżyseria światła: Mark Van Denesse
  • muzyka 3D i sound design: Karol Nepelski
  • choreografia: Ted Stoffer
  • dramaturżka, asystentka reżysera: Maja Wisła-Szopińska
  • asystentka scenografki i kostiumografki: Saskia Hellmann
  • asystentka reżysera światła: Helena Rakovich
  • inspicjent: Krzysztof Kuszczyk

Zobacz także: Poruszające słowa syna Jana Frycza. Łzy same cisną się do oczu. "Z naszych serc nie odejdziesz już nigdy"

Zobacz więcej zdjęć. Rodzina Jana Frycza prosiła o nieskładanie kondolencji. Tymczasem po pogrzebie ustawiła się kolejka do najbliższych

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI