Michał Urbaniak u boku czwartej żony odzyskał spokój
Michał Urbaniak zapisał się w historii nie tylko polskiej, ale również światowej muzyki. Karierę rozpoczął w latach 60., szybko zdobywając uznanie dzięki nowatorskiemu podejściu do jazzu i umiejętnemu łączeniu go z funkiem czy rockiem. Znany był jako współtwórca i kreator muzyki fusion. Za swoje osiągnięcia był wielokrotnie nagradzany i do dziś uznawany jest za jednego z najważniejszych ambasadorów polskiego jazzu na świecie.
Legendarny muzyk od kilku lat zmagał się z poważnymi problemami ze zdrowiem. Michał Urbaniak zmarł 20 grudnia 2025 roku. Przykrą wiadomość przekazała żona artysty Dorota Urbaniak. Gwiazdor miał za sobą trzy małżeństwa, gdy poznał młodszą o dwie dekady Dorotę Palmowską. Wieloletnia przyjaciółka, stała się dla Urbaniaka partnerką, opiekunką i oparciem. Ich związek dojrzewał latami, zanim zdecydowali się na ślub w Nowym Jorku. Michał Urbaniak mówił, że u boku czwartej żony odzyskał spokój.
Dosia jest mi najbliższą osobą, muzą, agentem i ukochaną dziewczynką. Ona pomogła mi uporządkować życie. Kocha moją muzykę, a jednocześnie prowadzi moje sprawy, wysyła do lekarzy. Dba o mnie po prostu - przyznał Urbaniak na łamach "Vivy!" w 2011 r.
Zobacz również: Druga żona Michała Urbaniaka nie pojawiła się na pogrzebie muzyka. "Ogromnie przeżywam jego odejście"
Żona Michała Urbaniaka pożegnała męża. Nie kryła łez
Pogrzeb Michała Urbaniaka odbył się w środę, 7 stycznia. Legendarny artysta został pochowany na Powązkach Wojskowych. W ostatniej drodze towarzyszył mu tłum żałobników. Pojawiło się wiele znanych twarzy. Nie mogło zabraknąć również jego najbliższych - córek oraz żony. W uroczystości wzięły udział również była żona Urbaniaka, Urszula Dudziak.
Podczas pożegnania przemówili m.in. Artur Żmijewski i Rafał Trzaskowski. W pewnym momencie do zebranych przemówiła żona zmarłego. Dorota Urbaniak wspominając ukochanego męża nie kryła łez. Jak przekazał portal "Fakt", podczas swojej przemowy skupiła się na bardziej prywatnym obliczu muzyka. Stwierdziła, że uwielbiał poznawać innych ludzi i chętnie wspierał młodych artystów.
Byliśmy razem z przerwami, na dobre i na złe prawie 20 lat. Dziś mam tyle lat, ile Michał miał, gdy się poznaliśmy. [...] Życie z nim nauczyło mnie i dało mi głębokie przekonanie, że warto zrozumieć drugiego człowieka. Pokazało też, że warto być przyzwoitym - mówiła.
Na koniec zapłakana wdowa przywołała słowa ich wspólnego przyjaciela:
Jestem pewna, że kiedy Michał zapuka już do jakichś drzwi tam gdzieś, to jego pierwsze pytanie będzie: "A jakie macie hasło do Wi-Fi?" - zakończyła Urbaniak.
Zobacz również: Urna jak symbol jego życia. Tak pochowano Michała Urbaniaka. Poruszające pamiątki na uroczystości