Spis treści
Dramatyczny rytuał przed kamerą
Co tam się wydarzyło? Jeszcze niedawno rosyjski internet żył beztroskimi relacjami z podróży, ale dziś rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Viacheslav Zarutskii, znany youtuber mieszkający nad Wisłą, zwraca uwagę na szokujące zjawisko, które opanowało TikToka. Młodzi Rosjanie masowo nagrywają moment, w którym dowiadują się o swojej przyszłości. Niestety, dla wielu z nich finał jest bolesny.
- To już narodowy rytuał – otwieranie odmowy – podkreśla Viacheslav.
Zarutskii wyjaśnia, że wyjazd do Unii Europejskiej był dla wielu ucieczką od przytłaczającej polityki. Dziś te drzwi są zatrzaskiwane przed nosem.
- Coraz częściej kończy się to listem, który zaczyna się od słów: Państwa wniosek został rozpatrzony negatywnie – relacjonuje youtuber.
Emocje sięgają zenitu. Jedni podchodzą do tego z czarnym humorem, inni nie kryją łez bezsilności. Hasztagi związane z wizami puchną od tysięcy podobnych filmów, dokumentujących rozczarowanie.
Unia przykręca śrubę. Koniec z łatwymi wyjazdami
To nie są plotki, to twarde fakty. Bruksela powiedziała „dość” i w ostatnich miesiącach drastycznie zmieniła zasady gry. Polityka wizowa wobec Rosjan stała się niezwykle surowa, co skutkuje lawiną odmów. Jakie są nowe, rygorystyczne zasady?
- Większość Rosjan może zapomnieć o wizach wielokrotnego wjazdu – teraz każdy wyjazd wymaga osobnego wniosku.
- Wprowadzono skomplikowane procedury, które mają na celu wyeliminowanie zagrożeń dla bezpieczeństwa.
- To nie koniec problemów – w mediach huczy o kolejnych planach Komisji Europejskiej, która chce jeszcze mocniej uszczelnić granice strefy Schengen.
Oficjalnie chodzi o bezpieczeństwo i walkę z nadużyciami. Choć niektórzy próbują ratować się kupowaniem tzw. „złotych paszportów” innych krajów, dla większości droga do Europy staje się drogą przez mękę.
Rozpacz za utraconym światem
Dla bohaterów nagrań Zarutskiego odmowa wjazdu to coś więcej niż zmarnowany urlop. To prawdziwy wstrząs psychiczny. Youtuber w swoim materiale zwraca uwagę na głębsze dno tego zjawiska.
– To symboliczny moment. Ludzie płaczą, bo czują, że tracą świat, który znali. Europa była dla nich miejscem normalności, a teraz ta normalność staje się niedostępna – mówi youtuber.
W sieci wrze. W komentarzach pod filmem pojawiają się dramatyczne wyznania o poczuciu odcięcia od świata i byciu ukaranym za sytuację, na którą – jak twierdzą autorzy wpisów – nie mają wpływu.
Youtuber zakochał się w Polsce
Sam Viacheslav Zarutskii to postać nietuzinkowa. Od kilku lat buduje swoje życie w Polsce, choć początki były trudne. Musiał zmierzyć się z barierą językową i nową rzeczywistością. W swoich filmach szczerze opowiadał o tym, co go spotkało.
Rosjanin przyznał, że pierwsze tygodnie były dla niego „szokiem kulturowym”, ale z czasem pokochał nasz kraj. Co ciekawe, Polacy – jak mówi – „okazali się dużo bardziej otwarci, niż się spodziewał”.
Dziś jego kanał na YouTube to okno na świat dla wielu widzów, gdzie punktuje absurdy i różnice kulturowe, ale też z sympatią mówi o polskiej codzienności.
Symbol upadku marzeń
Wróćmy jednak do wizowego dramatu. Nowy trend to coś więcej niż internetowa ciekawostka. To smutny symbol izolacji Rosji i frustracji młodego pokolenia, które marzyło o podróżach i poznawaniu Zachodu. Zarutskii podsumowuje to w niezwykle celny i gorzki sposób.
– Kiedyś ludzie nagrywali unboxingi nowych iPhone’ów. Teraz nagrywają unboxingi odmów wizowych. To chyba najlepiej pokazuje, w jakich czasach żyjemy - mówi Viacheslav.
Internauci nie mają litości
Czy łzy rosyjskich tiktokerów wzruszają widzów? Nic bardziej mylnego. Pod nagraniem youtubera rozpętała się prawdziwa burza, a internauci nie przebierają w słowach. Polacy i obcokrajowcy często reagują ironią, a nawet satysfakcją.
„Chcieli wydymać Freda, a to Fred ich wydymał” – pisze jeden z widzów.
Inni dodają bez ogródek: „‘Więcej do was nie pojedziemy’ – i alleluja, o to chodzi”.
Wielu komentujących wytyka hipokryzję, pytając retorycznie:
„Przecież oni kochają ten swój mir, po co chcą jechać do EU?”
lub ironizując:
„Korea Północna już nie jest popularna w tym roku?”.
Najmocniejsze głosy nawiązują bezpośrednio do wojny i agresywnej polityki Kremla.
„Ojej jak mi wcale przykro. Tak to jest, jak się do sąsiadów wjeżdża czołgami bez żadnego paszportu i na 4 lata” – brzmi jeden z komentarzy.
Ktoś inny punktuje podwójne standardy:
„Gardzą światem, do którego pakują walizki stojąc w kolejce”.
Choć sam autor nagrania nie wdaje się w polemikę, sekcja komentarzy stała się polem bitwy, na którym wylewają się emocje i polityczne żale.