Cztery osoby i pies nie żyją. Joanna M. aresztowana po tragedii w Chełmnie! [AKTUALIZACJA]

2026-01-19 12:38

Wracamy do sprawy ogromnej tragedii w Chełmnie. W tym niewielkim mieście tlenek węgla zabił 31-letnią Zuzannę, 2-letniego Mikołaja, 7-letnią Oliwkę i 11-letnią Nikolę. Na miejscu służby znalazły też zwłoki psa. Do sprawy zatrzymano właścicielkę domu! Kobieta trafiła do aresztu.

Aktualizacja 12:30

Nasz reporter potwierdził, że zatrzymanie właścicielki ma związek z zaniedbaniami, dotyczącymi instalacji. - Joanna M. (rocznik 1978) została aresztowana na miesiąc - powiedziała nam prokurator Izabela Oliver.

Śledczy zarzucają kobiecie podżeganie do wystawienia zaświadczenia z datą wsteczną. Taki dokument miał potwierdzić, że instalacja gazowa ma aktualny przegląd. Za popełniony czyn grozić jej może od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Areszt został zastosowany w związku z obawą matactwa.

Tragedia w Chełmnie. Cztery osoby i pies nie żyją. Właścicielka domu zatrzymana!

- Potwierdzam, że policjanci na wniosek prokuratury zatrzymali jedną osobę. Obecnie trwają czynności procesowe z zatrzymaną - powiedziała "Super Expressowi" prokurator Izabela Oliver, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu. O zatrzymaniu właścicielki domu, w którym zmarła 30-latka, jej dzieci i pies jako pierwsza poinformowała TVP 3 Bydgoszcz. 

Przypomnijmy - wszystko wskazuje na to, że Zuzanna, Mikołaj, Oliwia i Nikola to ofiary czadu, zwanego "cichym zabójcą". - Nasze urządzenia pomiarowe w chwili wejścia do mieszkania pokazały ponad 900 ppm tlenku węgla - powiedział dziennikarzom Radia Eska w miniony czwartek Kasper Korczak z KP PSP w Chełmnie. Prokuratura czeka na wyniki sekcji zwłok. Kluczowe badania zaplanowano na poniedziałek, 19 stycznia.

Rodzinny dramat poruszył całe województwo

Tragicznego odkrycia służby dokonały 15 stycznia. Niepokojące zgłoszenie wpłynęło około godziny 17:00. Strażacy, którzy przybyli na osiedle Stare Planty, musieli wyważyć drzwi, aby dostać się do środka mieszkania, z którego nikt nie odpowiadał. Niestety, na ratunek było za późno. Mieszkańcy przynieśli znicze i zapalili je pod budynkiem.

- Zawsze taka uśmiechnięta była. Szczęścia nie miała do mężczyzn, a o dzieci dbała jak tylko mogła. Widywaliśmy, jak chodzili z pieskiem na spacer. Te dziewczynki takie uśmiechnięte chodziły - powiedzieli naszemu dziennikarzowi sąsiedzi Zuzanny.

Materiał "Super Expressu" po tragedii w Chełmnie: Morze łez po śmierci Zuzanny i jej dzieci. Sąsiedzi z trudem dobierają słowa. "Dziewczynki takie uśmiechnięte chodziły"

- To niewyobrażalna tragedia. Rodzinie i bliskim składam najszczersze wyrazy współczucia. W tych dramatycznych chwilach mogą liczyć na wsparcie samorządu województwa. Łączymy się w bólu z mieszkańcami Chełmna i apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności w sezonie grzewczym - dbajmy o siebie i najbliższych - przekazał marszałek Piotr Całbecki. 

Do sprawy będziemy wracać w "Super Expressie". Przyłączamy się do wyrazów współczucia, kierowanych w kierunku bliskich ofiar. Uroczystości pogrzebowe odbędą się w środę, 21 stycznia, w pobliskich Górnych Wymiarach. Msza święta żałobna rozpocznie się o godzinie 10:00 w miejscowym kościele. Po jej zakończeniu ciała matki i trojga dzieci spoczną na cmentarzu parafialnym.

Czujniki mogą uratować życie!

W związku z tym tragicznym zdarzeniem, służby po raz kolejny przypominają o śmiertelnym zagrożeniu, jakie niesie ze sobą czad. Strażacy apelują, aby w każdym domu i mieszkaniu, w którym znajdują się urządzenia grzewcze mogące emitować spaliny - takie jak piece gazowe, węglowe, kominki czy podgrzewacze wody - obowiązkowo instalować czujniki tlenku węgla. Te niewielkie i niedrogie urządzenia mogą uratować życie, alarmując mieszkańców o niebezpieczeństwie, zanim będzie za późno.

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki