Marian D. zgotował piekło psom ze schroniska „Happy Dog” w Sobolewie. Wiemy, co dalej z mężczyzną

2026-03-23 15:11

Marian D. „sławę” zyskał jako właściciel schroniska dla zwierząt „Happy Dog” w Sobolewie. Miejsce to zostało hucznie zamknięte pod koniec stycznia 2026 r. po głośnych protestach mieszkańców oraz obrońców praw zwierząt. Światło dzienne ujrzały wówczas przerażające warunki, w jakich przetrzymywane były czworonogi. Sam stan zwierząt wołał o pomstę do nieba. Marian D. usłyszał zarzuty. Wiemy, co dalej z mężczyzną. Kara za piekło, które zgotował psom z Sobolewa, go nie minie.

Schronisko „Happy Dog” zamknięte. Zwierzęta przeżyły tam piekło

Wracamy do dramatu, który przeżyły zwierzęta ze schroniska „Happy Dog” w Sobolewie. Właściciel placówki, która miała być ich tymczasowym bezpiecznym schronieniem, nim znajdą kochające domy, zaserwował im ból i cierpienie. Ostatni dzień działalności schroniska zakończył się głośnym protestem, chaosem i wynoszeniem psów po przerwaniu ogrodzenia. Na miejscu był m.in. poseł Łukasz Litewka, który na bieżąco relacjonował działania prowadzone na miejscu.

Poinformował m.in. że na terenie schroniska znajdowały się: maszynkę do mielenia mięsa, pałki do bicia zwierząt z widoczną krwią oraz psy z „guzami, ranami i ropami”. W dniu zamknięcia placówki, na jej terenie przebywało około 180 psów i kilka kotów.

Marian D. od lat miał postawione poważne zarzuty

Właścicielem schroniska w Sobolewie był Marian D. Co jeszcze bardziej wstrząsające, mężczyzna prowadził azyl, chociaż od ośmiu lat ma postawione zarzuty znęcania się nad zwierzętami! Do tej pory jednak nie zapadł w tej sprawie żaden wyrok! Proces toczy się od 2020 roku i dotyczy zdarzeń z lat 2016-2017. Marianowi D. zarzuca się m.in. trzymanie psów w zbyt ciasnych kojcach, stosowanie przemocy oraz niewystarczające karmienie zwierząt.

Sąd zdecydował. Zapadł wyrok w sprawie Mariana D.

Przełom w sprawie nastąpił 23 marca. Sąd Rejonowy w Garwolinie uznał Mariana D. winnym zarzucanych mu czynów i skazał go na półtora roku więzienia. Co więcej, sąd orzekł wobec mężczyzny zakaz posiadania zwierząt na okres 8 lat, zakaz prowadzenia działalności związanej ze zwierzętami na okres 10 lat, a także zapłacenie nawiązki w wysokości 40 tys. zł. na Fundację „Złap Dom” oraz 31 435, 64 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny i strony mają prawo do odwołania się od decyzji garwolińskiego sądu.

Schronisko dla psów w Sobolewie zamknięte
Sonda
Czy kary za znęcanie się nad zwierzętami powinny być wyższe?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki