Mąż zmarłej Agnieszki Maciąg ujawnia, że mieli poważny kryzys. "Nie widywaliśmy się właściwie przez rok"

2026-01-10 15:51

Robert Wolański, wdowiec po Agnieszce Maciąg, która zmarła 27 listopada zeszłego roku, co jakiś czas publikuje nowe wpisy na instagramowym profilu swojej żony. W ten sposób radzi sobie z żałobą i ogromną stratą, jakiej doznał, gdy odeszła jego ukochana. Nieco ponad tydzień po sylwestrze postanowił opowiedzieć o rocznicy ślubu, której nie doczekali we dwoje. 31 grudnia celebrowaliby 15 lat po ślubie i blisko 30 razem. Zdradził też, że mieli za sobą ogromny kryzys.

Super Express Google News

Agnieszka Maciąg zmarła 1,5 miesiąca temu po trudnej walce z agresywnym nowotworem. Nie mówiła głośno o tym, co jej dolegało, dlatego dla jej wielbicieli odejście  modelki i pisarki było szokiem. Miała dopiero 56 lat. Pozostawiła męża, z którym spędziła blisko 30 lat i dwoje dzieci - 33-letniego syna oraz zaledwie 13-letnią córkę. Teraz Robert Wolański, wdowiec po Maciąg, wspomina ich długą, piękną relację, która jednak wcale nie była idealna.

Zobacz także: To już miesiąc od śmierci Agnieszki Maciąg. "Teraz już spokojnie". Smutne słowa wdowca i samotnego taty

Szybki ślub po 14 latach związku

Nowy wpis dotyczący związku z Maciąg pojawił się na jej instagramowym profilu 1,5 tygodnia po sylwestrze i zarazem po rocznicy ślubu, której pierwszy raz Wolański nie spędził z ukochaną kobietą u boku.

To byłaby nasza 15. rocznica ślubu. 31 grudnia. Jak na związek, który trwał wtedy już 14 lat, pobraliśmy się dość spontanicznie. Załatwiliśmy wszystkie formalności w jakimś szalonym tempie, biegając po urzędach, ambasadach, myśląc, jak wszystko razem poskładać. Powiedziała - to będzie świetna data. 31 grudnia. Pomyśl. Tego dnia wszędzie będą świętować i puszczać fajerwerki dla nas! W naszą rocznicę! Tak też się stało. Każdego roku piliśmy szampana, świętując naszą rocznicę ślubu, patrząc na niebo zalane ognistymi kwiatami, gwiazdami i fontannami iskier - wyznał Wolański.

Zobacz także: Do sieci trafiło nagranie z pogrzebu Agnieszki Maciąg. "To był dla nas zaszczyt". Tak pożegnał ją dom pogrzebowy

Kryzys w związku

Zdradził, że ich relacja bywała trudna. Ale udało im się przetrwać największy kryzys, nawet więcej - wyciągnąć z niego nauki i zamienić w coś pozytywnego.

Nie zawsze było kolorowo i dobrze. Przeszliśmy nasz kryzys i nie widywaliśmy się właściwie przez rok. Ale to był czas dojrzewania. Odnalezienia siebie. Czas oddania wolności sobie samemu i sobie nawzajem. Gdy to zrozumieliśmy, poczuliśmy, że idziemy jednak w tę samą stronę. Że wszędzie ze sobą jest nam po drodze. Że nam ze sobą dobrze. Że się kochamy. Miłość pod każdą postacią była dla nas najważniejsza. Była drogą. Była kluczem do wszystkich drzwi. Była rozwiązaniem wszystkich wątpliwości. Mówiła - Twoją ulubioną piosenką powinna być "All you need is LOVE". Tak było. Wszystko, czego potrzebujemy to Miłość. Dojrzała. Szalona. Miłość, która nie ogranicza. Nieskończona - opisywał Wolański.

Zobacz także: Już po pogrzebie Agnieszki Maciąg. Od śmierci gwiazdy minęło 18 dni, do sieci nie trafił nekrolog

Zanim Robert i Agnieszka na siebie trafili, ona miała za sobą złe doświadczenia dotyczące relacji z mężczyznami. Jej pierwsze małżeństwo z Pawłem Maciągiem, synem Barbary Wrzesińskiej, skończyło się szybko. Zakochani pobrali się w 1992 r. i wkrótce przywitali na świecie syna. Narodziny chłopca nie scaliły ich relacji. W 1996 r. byli już po rozwodzie. 

Po rozstaniu potrafili się porozumieć, a Maciąg do końca przyjaźniła się z byłą teściową.

Basia jest autorką swojego życia. Stworzyła świat idealny, w którym ludzie się kochają. I jej się to udaje. Bardzo chciałabym brać z niej przykład. Najbardziej niezwykłe jest to, że polubiła mojego obecnego mężczyznę, Roberta. Cieszy mnie, że wciąż jest obecna w naszym życiu - opowiadała Agnieszka "Vivie!".

Wrzesińska, mimo wieku, pojawiła się na pogrzebie byłej synowej.

Zobacz także: Mąż Agnieszki Maciąg nie wytrzymał. Poruszające wyznanie po jej śmierci

Zobacz więcej zdjęć. Dziennikarz Krzysztof Leski został brutalnie zamordowany. Od tej tragediia minęło 6 lat. Obok spoczęła Agnieszka Maciąg

Pogrzeb Agnieszki Maciąg. Nietypowa ceremonia

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki