Spontaniczny ślub, zerwane zaręczyny i burzliwe związki. Anna Wendzikowska nie ma litości dla byłych partnerów

2026-10-24 5:31

Anna Wendzikowska kilka miesięcy temu chętnie opowiadała o przygotowaniach do ślubu. Pierścionek zaręczynowy jeszcze niedawno błyszczał na jej palcu. Niestety, nie będzie jej dane założyć ślubnej sukni. Dziennikarka dodała kolejny nieudany związek do kolekcji. O byłych partnerach nie ma najlepszego zadania.

Anna Wendzikowska: Ślubu nie będzie. Zerwane zaręczyny

Jeszcze do niedawna wiele wskazywało na to, że po kilku nieudanych związkach Anna Wendzikowska ponownie stanie na ślubnym kobiercu. Pod koniec ubiegłego roku na jej instagramowych relacjach zaczął pojawiać się tajemniczy mężczyzna. Okazało się, że poznali się na aplikacji randkowej. Relacja była na tyle poważna, że pod koniec roku doszło do zaręczyn.

Szczęśliwa dziennikarka chętnie opowiadała o ślubnych planach i mówiła, że jest w "najszczęśliwszym momencie życia". W marcu pojawiła się w atelier Roberta Czerwika, gdzie przymierzała suknie ślubne. Huczne wesele miało odbyć się za granicą.

Niestety, ostatnio fani zauważyli, że partner dziennikarki przestawał pojawiać się na jej relacjach. Zabrakło go również podczas niedawnych urodzin gwiazdy. Teraz wyszło na jaw, że do ślubu nie dojdzie. Anna Wendzikowska w rozmowie z tygodnikiem "Na Żywo" potwierdziła, że znowu jest singielką. I chociaż na niedawnych branżowych wydarzeniach pojawiała się z pierścionkiem zaręczynowym na dłoni, to do rozstania miało dojść już w maju.

Zobacz również: Anna Wendzikowska rozstała się z narzeczonym. Jeszcze niedawno wybierała suknię ślubną

Nie wszyscy pamiętają, że Anna Wendzikowska ma już za sobą jeden ślub. Miała zaledwie 25 lat i mieszkała wtedy w Londynie. Jej wybrankiem był starszy o osiem lat Christopher Combe. Po kilku miesiącach znajomości wyjechała z nim na wycieczkę do Stanów Zjednoczonych.

Tam przyszła gwiazda polskiego show biznesu i przystojny Grek wzięli spontaniczny ślub w Las Vegas. Miało to być efektem jej "umiłowania szaleństwa". Małżeństwo zakończyło się po trzech latach. Wendzikowska pracowała już wtedy w "Dzień Dobry TVN".

Planując życie, trzeba być bardzo ostrożnym, bo nie każdemu to samo daje szczęście. Niedobrze jest oglądać się na innych. Już raz popełniłam ten błąd. Wzięłam ślub w wieku 25 lat, bo wszystkie koleżanki dookoła tak robiły i "już czas". Wolę być sama niż w związku, bo "tak trzeba" - mówiła Wendzikowska w 2011 roku w "Cosmopolitan".

O kolejnym jej związku chętnie rozpisywały się media. W 2014 roku związała się z Patrykiem Ignaczakiem, wokalistą zespołu Audiofeels. Zaręczyli się dość szybko, a w styczniu 2015 roku na świecie pojawiła się ich córka Kornelia. Do ślubu jednak nie doszło i w 2016 roku doszło do rozstania.

Rok później w rozmowie z Anną Zejdler-Ibisz dla magazynu "Gala" wyznała, że w ich związku od dawna się nie układało. Narzeczeni dawali sobie kilka szans, ale ostatecznie dziennikarka podjęła decyzję o rozstaniu. Wprost stwierdziła, że mieli "odmienny pomysł na życie".

Zobacz również: Płomienny romans Szyca i Wendzikowskiej. Nie było im dane żyć długo i szczęśliwie

Anna Wendzikowska: Bolesne rozstania z ojcami córek

W trakcie udzielania wywiadu Anna Wendzikowska była już w nowym związku. Jej wybrankiem był przedsiębiorca Jan Bazyl. Zakochani zamieszkali razem już po kilku miesiącach. Dziennikarka i biznesmen doczekali się córki Antoniny urodzonej w październiku 2018 roku. Niestety i ten związek nie przetrwał. Wendzikowska i Bazyl rozstali się w 2020 roku.

Po latach była gwiazda "Dzień Dobry TVN" opowiedziała o kulisach rozstania. Okazało się, że związek nie należał do najłatwiejszych. Krótko po narodzinach córki Bazyl miał porzucić partnerkę. Para zdecydowała się na terapię, po której przez pewien czas zaczęło się między nimi znowu układać. Nie trwało to jednak za długo.

Dwa lata po rozstaniu w podcaście Ofeminin "Tak Mamy" prezenterka opowiedziała, że "dowiedziała się wielu rzeczy, których nie wiedziała wcześniej". Nie wyjaśniła jednak, co ma na myśli i czy chodzi o niewierność Jana Bazyla.

Generalnie, gdy byłam w ciąży, kiedy byliśmy jeszcze przecież dosyć krótko razem, to… Nie, nie chcę mówić, to nie ma sensu. Natomiast to mi dało dobitnie świadomość, że innej drogi nie ma i że mam zupełnie inny system wartości. Choć wydaje mi się, że jestem dość tolerancyjna, to są pewne rzeczy, które są dla mnie nieakceptowalne. I na tym się po prostu budować nie da - mówiła. 

W następnych latach dziennikarka unikała publicznych deklaracji miłości. Kilka razy paparazzi przyłapywali ją na randkach, ale sama zainteresowana milczała jak zaklęta.

Zobacz również: Anna Wendzikowska szaleje do 3 nad ranem. Czułości z tajemniczym mężczyzną. Nawet się nie krępowała

Anna Wendzikowska o zdradach. Sama też nie była święta

W 2023 roku Anna Wendzikowska otworzyła się na temat związków w rozmowie z Żurnalistą. Wprost wyznała, że była zdradzana przez swojego ostatniego partnera. O jego niewierności miała dowiedzieć się już po rozstaniu. Co więcej, przyznała, że sama również nie była święta i zdarzało jej się dopuszczać zdrad. 

Powód niewierności Anny Wendzikowskiej dla wielu osób będzie szokujący. Była dziennikarka TVN podkreśliła  jednak przy tym, że "na szczęście" zawsze miała w sobie dużo uczciwości.

Niestety miałam taki schemat, że potrzebowałam udowadniać sobie swoją atrakcyjność, więc stąd się brały moje zdrady, natomiast jak już zdradzałam, czy też poznawałam kogoś innego, to odchodziłam, więc jakiś element takiej mojej uczciwości w tym wszystkim był i to mi pewnie pomogło potem to przepracować, ale to jest bardzo ważny moment w takim procesie pokochania siebie - stwierdziła Anna Wendzikowska.  

W marcu ubiegłego roku gościła w podcaście "Ja wysiadam" opowiadała o wychowywaniu córek, relacjach z byłymi partnerami oraz trudnościach związanych z samotnym macierzyństwem. Pokusiła się na stwierdzenie, że jest "mamą i tatą dla swoich córek".

Przyznała, że mimo pozostawania w związkach często nie mogła liczyć na wystarczającą pomoc w opiece nad dziećmi i musiała polegać na swoich rodzicach. Podkreśliła, że stara się utrzymywać z ojcami swoich córek pozytywne, bezkonfliktowe relacje. Wymaga to jednak od niej dużej tolerancji i stawiania wyraźnych granic.

Ja ojców swoich córek trochę traktuję jak moje córki, czyli muszę mieć dużą tolerancję. Zależy mi na tym, żeby było pozytywnie i bezkonfliktowo. Jest taka granica, którą trzeba postawić. Dokładnie tak jak z dziećmi.

Staram się jednak robić dużo uników, widząc, że jest to relacja, którą wybrałam ze starej siebie. To nie będzie nigdy relacja w pełnej dorosłości i pełnej dojrzałości, bo to nie jest relacja z dojrzałym ludźmi… - mówiła dziennikarka.

Z perspektywy czasu dostrzega, że wcześniejsze związki wynikały również z jej dawnych schematów i niedojrzałych wyborów. Obecnie bardziej świadomie podchodzi do relacji, ma większe oczekiwania wobec potencjalnego partnera i przede wszystkim koncentruje się na swoich córkach.

Po ostatnim rozstaniu stwierdziła, że przedefiniowała czym jest dla niej szczęście i dziś wie, że nie potrzebuje partnera by być spełnioną.

Zobacz również: Córka polskich potentatów kosmetycznych wyszła za eks Wendzikowskiej. Tak wyglądała Nicole Soszyńska

Głośne rozstania gwiazd
Pytanie 1 z 6
Który mężczyzna zostawił Jennifer Aniston, bo zakochał się w koleżance z planu?
Anna Wendzikowska mówi o edukacji zdrowotnej w szkołach. "Owoc zakazany najlepiej smakuje"!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI