Marcin Najman o poparciu dla Centrum i Konfederacji i o zwierzętach
Marcin Najman w rozmowie z Wujkiem Sebkiem dla "Super Expressu" przenikliwie analizuje polską polityką. Co ciekawe, niewiele brakowało, by sam wszedł do Sejmu. Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi "Cesarz" dostał propozycję startu, ale nie zdecydował się jej przyjąć, bo - jak sam mówi - nie chce tracić czasu na politykę. Były bokser ubolewa nad tym, że jest w niej tyle hipokryzji... Sam siebie określa jako człowieka o centroprawicowych poglądach. Z zainteresowaniem patrzy na nowopowstałą Unię Centrum. - Gdyby to centrum poszło trochę na prawo, to ja bym na nich zagłosował. Ale musiałoby iść trochę na prawo. Może pójdzie, nie wiadomo - zdradził nam Marcin Najman, który swego czasu jednak popierał Konfederację.
Marcin Najman ostrzega PiS i apeluje do Jarosława Kaczyńskiego. "Zostaną zgliszcza"
Ja sympatyzowałem z Konfederacją do momentu, kiedy oni pojechali do schronisk i stwierdzili, że zwierzęta mogą sobie tam być w tych takich małych klatkach i że skąd my mamy wiedzieć, że im jest źle. Jak ja słucham takich rzeczy... Ja mam za dużo w sobie empatii. I dla mnie, jeżeli ktoś zwierzęta traktuje jak rzecz, to dla mnie jest to nie do przyjęcia
- zaznaczył "Cesarz", u którego zaplusował za to Jarosław Kaczyński.
Marcin Najman o Jarosławie Kaczyńskim i jego empatii
Były pięściarz zwrócił uwagę na stosunek prezesa PiS do zwierząt, zupełnie inny niż ten, który prezentują politycy Konfederacji.
Wystrojony Marcin Najman z żoną na gali FAME Awards! Takie nagrody odebrał. Wielkie wzruszenie
To mi się właśnie u pana prezesa Kaczyńskiego zawsze podobało. On był tą "piątką dla zwierząt", tylko, że gdzieś na końcu drogi pojawiła się wewnętrzna opozycja
- przypomniał Marcin Najman. Pytany o to, czy Jarosław Kaczyński jest także empatyczny wobec ludzi, odparł, że ma taką nadzieję.
On jest twardym graczem politycznym, więc w walce politycznej jest twardy i tutaj często tej empatii nie widać, bo jest walka
- dodał "Cesarz".