Czarna seria wypadków na motocyklach. Te zdjęcia mrożą krew w żyłach

2021-07-26 15:46
Czarna seria wypadków na motocyklach. Te zdjęcia mrożą krew w żyłach
Autor: archiwum se.pl Czarna seria wypadków na motocyklach. Te zdjęcia mrożą krew w żyłach

Idealna pogoda, upał i zmniejszenie pandemicznych obostrzeń spowodowało, że na warszawskich drogach pojawiło się mnóstwo kierowców na dwóch kółkach. Znacznie w ostatnim czasie wzrosła również ilość wypadków i kolizji z udziałem motocykli. Niektóre z nich są wyjątkowo tragiczne.

22 czerwca na warszawskiej Białołęce trwał nocny policyjny pościg za kierowcą motocykla, który znacznie przekroczył prędkość. Motocyklistę gonili mundurowi, którzy również poruszali się na dwóch kółkach. W pewnym momencie jeden z policjantów stracił panowanie nad swoją maszyną i przekoziołkował na pas zieleni na ulicy Płochocińskiej. W bardzo ciężkim stanie został zabrany do szpitala. Motocyklowego pirata drogowego nie udało się dogonić i zatrzymać.

15 lipca doszło do kolejnego wypadku w tej samej dzielnicy. Ten był jeszcze bardziej tragiczny, ponieważ motocyklista zmarł na miejscu. Na wysokości pętli autobusowej Żerań FSO w prawidłowo jadącego 31-latka uderzyła osobówka kierowana przez dostawcę jedzenia. Kierowca auta mimo dachowania wyszedł z tego bez szwanku. Wypadek zabrał z tego świata młodego motocyklistę, którego nie udało się uratować przez zbyt duże obrażenia głowy.

ZOBACZ ZDJĘCIA z wypadków w poniższej galerii:

Kolejne potworne wydarzenia rozegrały się kilka dni temu w Siedlcach. Grupa motocyklistów jechała ulicą Północną. Wśród nich był też 25-letni Mateusz C, który uległ wypadkowi. Według ustaleń policji mężczyzna uderzył w bok skręcającego w lewo forda. Mateusz zmarł w wyniku poniesionych obrażeń. Lekarz ponad pół godziny walczył w karetce o jego życie. Motocykl od siły uderzenia rozpadł się na dwie części.

W ubiegły czwartek, 22 lipca, w potwornym wypadku na ulicy Grochowskiej w Warszawie zginął 39-letni kierowca skutera. Według naszych ustaleń jednoślad pędził prawym pasem, a kierowca osobowego renault wykręcał w bramę pobliskiej kamienicy. Czy kierowca już w bramie gwałtownie wycofał auto, czy jeszcze nie zdążył wjechać? Fakt, że skuter huknął w tył auta, 49-latek wyleciał w powietrze, a skuter sunął po jezdni przez kilkanaście metrów. Zadziwiające jest to, że kierowca auta nie miał jednak cywilnej odwagi, by pomóc rannemu. Uciekł z miejsca wypadku jak tchórz, porzucając swoje auto w podwórku jednej z pobliskich kamienic. Policjantom nie udało się go odszukać mimo poszukiwań z udziałem psów tropiących.

Ostatnim na liście jest nocny wypadek z udziałem motocykla, który wydarzył się w nocy z soboty na niedzielę. Na światłach przed ulicą Orzechową w kierunku Al. Jerozolimskich zatrzymali się ojciec z synem na motocyklach. Jadący za nimi skodą ksiądz nie wyhamował. Auto uderzyło w motory. Młody mężczyzna trafił do szpitala. Ksiądz w ciężkim szoku przez dłuższą chwilę stał i patrzył w milczeniu na przewrócony na jezdni motocykl

Pogrzeb tragicznie zmarłego motocyklisty. Rodzina zalała się łzami
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE