Spis treści
- Powrót po dekadzie i poruszające wyznanie. Uczestniczka opowiedziała o depresji
- 17-letni talent zachwycił wszystkich trenerów. „To było fenomenalne”
- Przyjaciel Sary James w programie. Zdradziła kulisy ich współpracy
- Z wojska na scenę. Kto jeszcze dostał się do drużyn?
- Druga szansa w Orange Comeback Stage
Powrót po dekadzie i poruszające wyznanie. Uczestniczka opowiedziała o depresji
Kolejne przesłuchania w ciemno w „The Voice of Poland” przyniosły ogromne emocje, a niektórzy uczestnicy podzielili się z widzami swoimi niezwykle osobistymi historiami. Jedną z nich była Ewelina Bogucka, która na scenie programu pojawiła się po 10 latach przerwy. Jej powrót okazał się czymś znacznie więcej niż tylko próbą sił wokalnych.
Ewelina wyznała, że od czasu jej ostatniego występu, w którym odwróciła fotel Tomsona i Barona, jej życie całkowicie się zmieniło. Wyszła za mąż i urodziła dziecko, ale ten szczęśliwy czas naznaczony był trudną walką. Uczestniczka zachorowała na depresję poporodową. - Czułam się wtedy okropnie bezsilna i czułam, że robię coś źle - wspominała. - To wszystko złożyło się na to, że mój organizm powiedział „stop” - dodała. Dziś, choć wciąż mierzy się ze skutkami choroby, postanowiła zawalczyć o siebie i swoje marzenia, stawiając na śpiewanie. Jej wykonanie utworu „Crush” Jennifer Page przekonało do siebie Michała Szpaka i to właśnie do jego drużyny trafiła.
Zobacz również: Ewelina Bogucka wraca do "The Voice of Poland" po walce z chorobą! Organizm powiedział "stop"
17-letni talent zachwycił wszystkich trenerów. „To było fenomenalne”
Prawdziwą furorę zrobiła Kinga Wylęgły, 17-latka z - jak sama przyznała - artystyczną duszą. Młoda wokalistka ma już na koncie imponujące doświadczenie. - Ponad 150 festiwali jest za mną - mówiła o drodze, która zaprowadziła ją na scenę popularnego show. Jej talent eksplodował podczas wykonania hitu Beyonce „16 Carriages”.
Występ był na tyle spektakularny, że wszystkie cztery fotele trenerskie odwróciły się w jej stronę. Zachwytom nie było końca. - Pięknie! Pięknie! - komplementowała Edyta Bartosiewicz. - Wspaniałe wyczucie rytmu, wspaniała barwa - dodała. - To było fenomenalne - wtórował jej Kuba Badach, a Michał Szpak podsumował: - Ja miałem wrażenie, że z jednej strony śpiewasz - a z drugiej - jesteś instrumentem. Ostatecznie Kinga zdecydowała, że swoją dalszą przygodę w programie chce kontynuować pod skrzydłami Kuby Badacha.
Zobacz również: Zajrzeliśmy za kulisy "The Voice of Poland". Czeka nas kilka zmian w formule
Przyjaciel Sary James w programie. Zdradziła kulisy ich współpracy
W programie pojawił się również znajomy głos dla fanów formatu. Stasiu Szewieliński, 19-letni wokalista, brał już udział w 4. edycji „The Voice Kids”, gdzie wybrał drużynę Afromental. Okazało się, że w tamtej edycji zaprzyjaźnił się z samą Sarą James. Po programie trafili nawet do tego samego liceum i do dziś utrzymują świetny kontakt.
Jego występ z piosenką „Die On This Hill” sprawił, że swój fotel odwrócił Michał Szpak. - To był taki bardzo nierówny wykon, ale cieszę się, że się nie poddałeś - ocenił trener. Prawdziwa niespodzianka czekała jednak na Stasia za kulisami, gdzie połączono go na wideorozmowę z Sarą James. Wokalistka zdradziła, że Stasiek ćwiczył z nią przed swoim występem. Ostatecznie 19-latek dołączył do ekipy Michała Szpaka.
Zobacz również: Piotr Kupicha szczerze o posadzie trenera w "The Voice". Wiemy, dlaczego odmówił
Z wojska na scenę. Kto jeszcze dostał się do drużyn?
Wśród uczestników, którzy przeszli dalej, nie zabrakło barwnych postaci. Jedną z nich była Klara Chyczewska, która na co dzień pracuje w wojsku, gdzie zajmuje się przetargami. Na scenie pokazała jednak rockandrollowe oblicze, które urzekło Edytę Bartosiewicz. - Ten głos taki wysoki, zadziorny - mówiła trenerka, obiecując, że pomoże jej zaświecić jak diament.
O Oliwię Panaś walczyli Kuba Badach i Michał Szpak. Choć Badach żartował, że u jego kolegi jest cieplej „gdyż ma dłuższe włosy”, to Oliwia wybrała właśnie jego drużynę. Z kolei Martyna Małek, marząca o karierze aktorki musicalowej, trafiła do ekipy Edyty Bartosiewicz, która komplementowała jej głos: - Jesteś jak motyl, jak babie lato. Do drużyn dołączyli także: Agnieszka Moskwa i Kuba Reyman (Afromental), Kasia Lach (Michał Szpak) oraz Kamila Kiecoń i Tosia Biały (Edyta Bartosiewicz).
Zobacz również: Maja Kapłon z "The Voice of Poland" przeszła wiele operacji kręgosłupa. Dziś zachwyca wyglądem
Druga szansa w Orange Comeback Stage
Nie wszyscy mieli tyle szczęścia, by odwrócić fotele podczas przesłuchań w ciemno. Swojej przygody z programem nie zakończyli jednak Kacper Hyży, miłośnik tańca woogie-boogie, oraz Natalia Brzezińska, która śpiewa w kościele. Oboje otrzymali koło ratunkowe od Ani Karwan i powalczą o powrót do głównej stawki w Orange Comeback Stage.
Niestety, tym razem z programem musiał pożegnać się Konrad Jastrzemski. Jego wykonanie piosenki z repertuaru Zbigniewa Wodeckiego nie przekonało żadnego z trenerów ani Ani Karwan.
Zobacz również: Co Edyta Bartosiewicz sądzi o współczesnym rynku muzycznym? Nowa trenerka “The Voice of Poland” wspomniała konkretne nazwiska!