Czy ciało wyłowione z Jeziora Dywickiego to zamordowana Joanna Gibner? Pojawiły się wątpliwości

2020-06-01 19:27 SCH
Poszukiwania ciała zamordowanej Joanny Gibner
Autor: KIC Poszukiwania ciała zamordowanej 24 lata temu Joanny Gibner.

Ciało wyłowione kilka dni temu z Jeziora Dywickiego przez płetwonurków prawdopodobnie należy do zamordowanej 24 lata temu Joanny Gibner. Ostateczną odpowiedź mają dać jednak badania w Instytucie Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Specjaliści mają sprawdzić, czy wyłowione szczątki mają zgodność genetyczną z profilem zaginionej kobiety. Ponadto eksperci sprawdzą, czy szczątki należą do jednej osoby.

Wyłowiono ciało z Jeziora Dywickiego. Czy są to zwłoki Joanny Gibner?

Przypomnijmy, że 27 maja płetwonurkowie wyłowili z Jeziora Dywickiego niedaleko Olsztyna torbę z ciałem. Prawdopodobnie są to zwłoki Joanny Gibner, zamordowanej 24 lata temu przez swojego męża Marka W., który po dokonanej zbrodni zatopił ciało żony w wodzie. Tragedia miała miejsce w 1996 roku, zaledwie trzy tygodnie po ślubie Joanny i Marka.

Szczątki wyłowione z Jeziora Dywickiego trafiły do Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Jak informuje rmf24.pl, powołując się na PAP, badania w instytucie mają rozstrzygnąć dwie istotne kwestia. Nie ma obecnie pewności, że odnalezione ciało to zamordowana Joanna Gibner, choć wiele na to wskazuje. Poza tym specjaliści ustalą, czy wyłowione szczątki należą do jednej osoby. Wykonane w poniedziałek (1 czerwca) oględziny szczątków pod nadzorem prokuratora nie rozstrzygnęły wątpliwości.

Zabójstwo Joanny Gibner. Tragedia sprzed 24 lat

- Sądzę, że odpowiedź, czy odnaleziono ciało Joanny Gibner, nadejdzie w ciągu kilku tygodni - powiedział dla rmf24.pl prokurator Arkadiusz Szulc z Prokuratury Rejonowa Olsztyn-Północ.

Szczątki, które wydobyto w środę z głębokości ok. 3 metrów, były ukryte w torbie, obciążonej cegłami i częściami samochodowymi. Nurkowie wyłowili z jeziora bardzo wiele fragmentów kostnych oraz przedmiotów osobistych i fragmentów garderoby.

Joanna Gibner zaginęła w 1996 roku. Początkowo spekulowano, że wyjechała. Pojawiły się też pogłoski, Joanna nie żyje. Ten fatalny scenariusz okazał się być prawdą. 23-letnia wtedy Joanna Gibner została zamordowana przez swojego męża Marka, zaledwie trzy tygodnie od ślubu. Mężczyzna udusił ją, a ciało zatopił w Jeziorze Dywickim niedaleko Olsztyna.

15 lat więzienia dla zabójcy Joanny Gibner

Zabójca Joanny Gibner, jej mąż Marek W. wyglądał początkowo na najbardziej przejętego śmiercią żony. Wystąpił nawet w programie telewizyjnym "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" o osobach zaginionych. Sugerował, że Joanna wyjechała. Marek W. szybko ułożył sobie życie na nowo. Pięć miesięcy po zaginięciu żony związał się z nową partnerką.

Kilka lat zajęło, aby morderca Joanny Gibner trafił do więzienia. Marek W. został skazany w procesie poszlakowym na 15 lat więzienia. Skazany został również jego brat, który pomagał w ukryciu zwłok. Dostał karę dwóch lat pozbawienia wolności. W 2018 roku Marek W. wyszedł na wolność. Szybko wyjechał do Anglii. Zmarł w lutym ubiegłego roku.

Zabójstwo Joanny Gibner. Znany dziennikarz śledczy pomagał w sprawie

Mordercę Joanny Gibner skazano, ale sprawa nie została wyjaśniona. Rodzina za wszelką cenę dążyła do tego, aby Joanna doczekała pochówku. W 2019 roku podjęto próbę wyłowienia ciała. Pomóc postanowił Janusz Szostak, dziennikarz śledczy zajmujący się sprawą zabójstwa Joanny. Obecnie prowadzi fundację "Na Tropie", zajmującą poszukiwaniem zaginionych. Szostak jest też m.in. autorem książki pt. "Co się stało z Iwoną Wieczorek" wydawnictwa Harde.

W czerwcu 2019 roku przez pięć dni poszukiwano zwłok Joanny Gibner, ale szczątków nie udało się zlokalizować. Nie pomogła nawet marynarka wojenna. Wszystko wskazuje na to, że rok później wreszcie udało się wyłowić z jeziora ciało Joanny.

- Tyle lat to trwało, a teraz wreszcie moja Asia może spocząć w grobie obok swojego tatusia - mówi pani Danuta Januszewska, mama Joanny. - Robimy to tylko dla mamy Joanny, bo jesteśmy już niemal zaprzyjaźnieni. W kontakcie jesteśmy cały czas - mówił dziennikarzom Janusz Szostak.

Rekordzista świata w nurkowaniu na tropie ciała Joanny Gibner

Wyłowienie ciała nie byłoby możliwe, gdyby nie Marcel Korkuś. Jest rekordzistą świata w nurkowaniu wysokogórskim. Korkuś 9 maja odnalazł Kacperka z Nowogrodźca. Do akcji poszukiwawczej Joanny zgłosił się sam.

- Trudnością była warstwa mułu na dnie. Warstwa wynosi 1-2 metry. Dodatkowo widoczność jest ograniczona. Miejscami jest to nurkowanie po omacku. Czasami widoczność to maksymalnie 30 cm - mówił Korkuś.

Wszystko wskazuje na to, że po 24 latach od makabrycznej zbrodni odnaleziono ciało Joanny Gibner, a jej mama doczeka się wreszcie pochówku córki.

Książka pt. "Co się stało z Iwoną Wieczorek" jest dostępna w sprzedaży internetowej [KLIKNIJ TUTAJ].

Znicze ku pamięci George'a Floyda przed ambasadą USA w Warszawie