Przybrana córka Krzysztofa Krawczyka ma dość. Prawda wyszła na jaw miesiąc temu, dopiero teraz wydała oświadczenie

2021-05-17 10:07 Wiktoria Policha
Krzysztof Krawczyk
Autor: AKPA Krzysztof Krawczyk. w 2021 roku miał wystąpić na Festiwalu w Opolu

Krzysztof Krawczyk (+74 l.) zmarł 5 kwietnia 2021 roku. Od jego śmierci minął już ponad miesiąc, jednak wciąż nie ustaje szum wokół życia prywatnego zmarłego artysty. Największe poruszenie wzbudzają plotki na temat jego rodziny oraz adopcji przez Krzysztofa Krawczyka trzech dziewczynek, córek siostry żony muzyka, Ewy Krawczyk. Najstarsza z "przybranych" córek Krzysztofa Krawczyka ma dość. Mimo, że prawda wyszła na jaw miesiąc temu, Sylwia Urbańczyk wydała specjalne oświadczenie, w którym powiedziała jak jest i o co chodzi z "adopcją".

Krzysztof Krawczyk nie żyje, artysta odszedł 5 kwietnia w Poniedziałek Wielkanocny. Tuż po świętach u boku ukochanej Ewy Krawczyk trafił do szpitala. Jego śmierć wstrząsnęła rodziną artysty, jego przyjaciółmi i fanami. Autor słynnego "Parostatku" osierocił syna, Krzysztofa Juniora oraz trzy przybrane córki, których, jak okazało się miesiąc temu, wcale nie adoptował formalnie. Doniesienia medialne oraz szum, który wywołały informacje o adopcji są błędne, o czym pisaliśmy w tym artykule: Rodzinna tajemnica Krzysztofa Krawczyka. Prawda o adopcji wyszła na jaw dopiero teraz Prawdą jest jednak to, że trzy córki siostry Ewy Krawczyk, Barbary Wojtal, Krzysztof Krawczyk traktował jak swoje dzieci, były dla niego bardzo ważne, o czym powiedziała "Super Expressowi" Krystyna Demska-Olbrychska (67 l.): - Był czuły i serdeczny. Rozciągał miłość na przyjaciół i rodzinę. Dbał o córki siostry Ewy. Z Ewą nie mieli własnych dzieci, więc dziewczynki traktował jak swoje córki, kochał je i dbał o nie. Na samym końcu myślał o sobie.

Krzysztof Krawczyk nie adoptował córek siostry Ewy Krawczyk. Oświadczenie Sylwii Urbańczyk

Okazuje się, że wbrew wszelkim doniesieniom Krzysztof Krawczyk nie adoptował trzech dziewczynek formalnie. Traktował je jedynie jak własne córki, o czym mówił w rozmowie z "Super Expressem" Andrzej Kosmala: - Krzysztof traktował dziewczyny jak córki. Dbał o ich wychowanie, pomagał finansowo i prowadził w dorosłe życie. Nazywały go Pompusiem. Mimo, że łączyło ich wiele, Sylwia Urbańczyk, jedna z "córek" Krzysztofa Krawczyka postanowiła wydać specjalne oświadczenie na Facebooku. W poście wyraźnie zaznaczyła za pomocą emotikonki i krótkiego napisu, że "ma dość". Oprócz tego napisała specjalne oświadczenie, które nie zostawia złudzeń: - Jako najstarsza córka Barbary Wojtal oświadczam, że ani ja ani żadna z moich sióstr nie jesteśmy, ani NIE BYŁYŚMY ADOPTOWANE przez Krzysztofa Krawczyka i Ewę Krawczyk.

Pogrzeb Krzysztofa Krawczyka

Eurowizja 2021 zbliża się wielkimi krokami. Przygotuj się!

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze